Temat powstania ul. Kusocińskiego, łączącej krajową siedemnastkę m.in. z lotniskiem, poruszaliśmy nie raz. Jest to jedna z priorytetowych inwestycji, jak podkreślają samorządowcy, którzy walczą o pozyskanie funduszy na jej realizację. Szansą na powstanie Kusocińskiego miała być unijna dotacja w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych (ZIT) Lubelskiego Obszaru Funkcjonalnego.kusocinskiego

Przypomnijmy, czemu ma służyć ZIT. Przy pomocy tego instrumentu, miasta i samorządy znajdujące się w ich oddziaływaniu mogą realizować wspólne przedsięwzięcia finansowane z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego i Europejskiego Funduszu Społecznego. ZIT to także wyjście poza sztywne granice administracyjne samorządów i większe możliwości oddziaływania projektów unijnych.

Jednak ostatnie tygodnie pokazały, że wspólne przedsięwzięcie, czyli budowa Kusocińskiego stoi pod znakiem zapytania. Urząd Marszałkowski poinformował, że budowa ul. Kusocińskiego nie może być dofinansowana w ramach ZIT, a na projekty drogowe przeznaczono jedyne 4 mln euro, z których wyremontowana będzie tylko ul. Zorza.

Do naszej redakcji dotarły nieoficjalne informacje, jakoby przyczyną wykluczenia ul. Kusocińskiego z ZIT, był błąd formalny miejskich urzędników. Zapytaliśmy zatem świdnickich włodarzy, czy to prawda. W odpowiedzi otrzymaliśmy informację, że błędu formalnego nie było, a jedynie uwagi Urzędu Marszałkowskiego do 19 projektów przygotowanych przez Lublin, Świdnik i okoliczne gminy.

Ostatecznie ul. Kusocińskiego ponownie trafiła do ZIT, zastępując ul. Zorza. Rada Programu ZIT Lubelskiego Obszaru Funkcjonalnego z prezydentem Żukiem na czele, wspólnie podjęła taką decyzję. Środków na drogi w ramach ZIT jest bardzo mało, tylko 4 mln euro. Pozwoli to w niewielkim stopniu sfinansować budowę drogi, pod warunkiem, że wkład własny w budowę zapewni miasto, a powiat wykupi niezbędne grunty. Cały koszt szacowany jest na 40-50 mln zł, z czego większość pochłonie właśnie wykup gruntów. Co z pozostałymi środkami? Władze powiatu mają na to pomysł – Kluczowe w tej chwili jest znalezienie środków zewnętrznych, ponieważ bez nich, nawet w partnerstwie z Mełgwią i Świdnikiem, nie udźwigniemy tej ogromnej inwestycji.- mówi starosta Dariusz Kołodziejczyk. To bardzo istotna droga dla układu komunikacyjnego w powiecie i musimy doprowadzić do jej budowy – dodaje.starosta Dariusz Kolodziejczyk

Dowiedzieliśmy się, że w starostwie brany jest pod uwagę wariant awaryjny. Gdyby nie udało się pozyskać funduszy unijnych lub innych środków, pochodzących spoza budżetów jednostek samorządowych, rozważana jest budowa Kusocińskiego w wersji oszczędnej. Byłaby to droga powiatowa, bez kosztownej infrastruktury towarzyszącej, ze skromniejszymi parametrami (po jednym pasie w każdą stronę). Dzięki takiemu podejściu koszt jej budowy mógłby – według wstępnych szacunków – zostać obniżony nawet o około 80%.

– To dobre wyjście z sytuacji – komentuje dr Jakub Osina, członek Zarządu Powiatu – Jeśli zachodni wjazd do Świdnika od strony Lublina, może być skromny, to dlaczego nie pomyśleć w ten sam sposób o wjeździe od wschodu, czyli ul. Kusocińskiego. Najważniejsze, żeby ulica powstała, bo żyjemy tu i teraz i chyba nie warto męczyć się kolejne lata w oczekiwaniu, aż ktoś nam coś da. Trzeba zakasać rękawy i brać się do roboty.

 

red.

http://lsw24.pl/wp-content/uploads/2015/06/starosta-Dariusz-Kolodziejczyk.jpghttp://lsw24.pl/wp-content/uploads/2015/06/starosta-Dariusz-Kolodziejczyk-300x300.jpgMonika Sz.AKTUALNOŚCIKołodziejczyk,kusocinskiego,Osina,starosta,starostwo powiatowe,swidnik
Temat powstania ul. Kusocińskiego, łączącej krajową siedemnastkę m.in. z lotniskiem, poruszaliśmy nie raz. Jest to jedna z priorytetowych inwestycji, jak podkreślają samorządowcy, którzy walczą o pozyskanie funduszy na jej realizację. Szansą na powstanie Kusocińskiego miała być unijna dotacja w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych (ZIT) Lubelskiego Obszaru Funkcjonalnego. Przypomnijmy, czemu ma...