Po minimalnej przegranej w Ostrowie Lubelskim oraz obiecującym, aczkolwiek pechowym remisie na własnym boisku z Iskrą Krzemień, wydawało się, że w kolejnych meczach klasy okręgowej drużyna LKS Wierzchowiska w końcu „zaskoczy”. Nic z tych rzeczy. W niedzielnej, wyjazdowej potyczce z Niemcami podopieczni trenera Rafała Dybały stracili aż cztery gole i do domu wrócili „na tarczy”. Na domiar złego zaliczyli tego dnia samobója i czerwoną kartkę w ostatniej minucie gry.

yyy

GKS NIEMCE – LKS WIERZCHOWISKA 4:2 (2:1)

Bramki: Łukasz Barański (29′), Tomasz Belcarz (78′).

Wierzchowiska: Przemysław Hajkowski (14′ Patryk Korona), Michał Krzak (46′ Michał Hajkowski), Dawid Sowiński, Radosław Mazur (60′ Dominik Jarosz), Krzysztof Nastulak (70′ Dawid Kurkiewicz), Rafał Szostak, Łukasz Kamiński, Tomasz Belcarz, Dominik Iżycki, Łukasz Augustyniak, Łukasz Barański.

Goście wyraźnie przespali początek spotkania, bowiem już po 12 minutach gry było 2:0 dla Niemiec. Najpierw golkiper Wierzchowisk skapitulował w 7 minucie. Pięć minut potem padł gol kuriozum. Przemysław Hajkowski wykonywał wyrzut piłki od bramki, ale uczynił to tak niefortunnie, że futbolówkę wrzucił do własnej siatki. Mało tego. Przy tym wyrzucie uderzył plecami w słupek i jak się okazało nie mógł dalej kontynuować gry. Jego miejsce między słupkami zajął Patryk Korona. Kibice od razu podchwycili, że ten gol samobójczy był bliźniaczo podobny do tego jaki swojej drużynie, czyli Ruchowi Chorzów „zafundował” legendarny Janusz Jojko. Było to w przegranym 1:2 barażowym meczu przeciwko Lechii Gdańsk o utrzymanie się w I lidze w sezonie 1986/87.

Wracając do ligowego meczu Wierzchowisk. W 29 minucie kontaktowe trafienie zaliczył Łukasz Barański i wydawało się, że wynik nadal jest sprawą otwartą. Niestety pierwsze dziesięć minut po przerwie rozwiało wszelkie nadzieje gości na jakąkolwiek zdobycz punktową. W 78 minucie gry rozmiary porażki zmniejszył jedynie Tomasz Belcarz. W 90 minucie czerwoną kartkę, w konsekwencji dwóch żółtych, ujrzał Michał Hajkowski.

JacK

foto: www.wikipedia.org/www.lkswierzchowiska.pl

Jacek KosierbSPORTlks wierzchowiska,piłka nożna
Po minimalnej przegranej w Ostrowie Lubelskim oraz obiecującym, aczkolwiek pechowym remisie na własnym boisku z Iskrą Krzemień, wydawało się, że w kolejnych meczach klasy okręgowej drużyna LKS Wierzchowiska w końcu „zaskoczy”. Nic z tych rzeczy. W niedzielnej, wyjazdowej potyczce z Niemcami podopieczni trenera Rafała Dybały stracili aż cztery gole...