Młodzicy młodsi Piaskovii w swoim kolejnym meczu ligowym podejmowali drużynę Orlika II Lubartów. Już na samym początku gry rywale, po błędzie obrony gospodarzy, objęli prowadzenie. Nasza drużyna dążyła do wyrównania. Udało się to podopiecznym trenera Michała Szklarza po ładnej akcji zakończonej strzałem Adriana Pochwatki.

logo Piaskovia

Piaskovia nadal prowadziła grę, ale goście wyprowadzali bardzo groźne kontry. Po jednej z nich drużyna z Lubartowa ponownie wyszła na prowadzenie. Chwilę później do remisu doprowadził Kacper Sarachin. Gospodarze chcieli pójść za przysłowiowym „ciosem”, ale swoich sytuacji nie wykorzystał Albert Kicia. Na szczęście po indywidualnej akcji i „podcince” Damiana Kapicy objęli prowadzenie 2:1. W drugiej połowie sytuacja na boisku bardzo się zmieniła. To przyjezdni z Lubartowa prowadzili grę i zepchnęli miejscowych do defensywy. W ciągu ostatnich dwóch minut, po stałych fragmentach gry, Orlik przechyliła szalę zwycięstwa na swoja stronę.

Nasza porażka była bardzo pechowa. Z przebiegu gry na pewno sprawiedliwszy byłby remis – przyznał po meczu szkoleniowiec Piaskovii Michał Szklarz.

LKS PIASKOVIA PIASKI – KS ORLIK II LUBARTÓW 3:4 (3:2)

Bramki: Adrian Pochwatka, Kacper Sarachin, Damian Kapica.

Piaskovia: Kasper Krupiński, Cyprian Gwarda, Kornel Woźniak, Krystian Michałowski, Kacper Sarachin, Damian Kapica, Jakub Siedlecki, Paweł Ponieważ, Piotrek Klimek, Albert Kicia, Joanna Latała, Adrian Pochwatka.

JacK

Jacek KosierbSPORTmłodzicy młodsi,Piaskovia Piaski,piłka nożna
Młodzicy młodsi Piaskovii w swoim kolejnym meczu ligowym podejmowali drużynę Orlika II Lubartów. Już na samym początku gry rywale, po błędzie obrony gospodarzy, objęli prowadzenie. Nasza drużyna dążyła do wyrównania. Udało się to podopiecznym trenera Michała Szklarza po ładnej akcji zakończonej strzałem Adriana Pochwatki. Piaskovia nadal prowadziła grę, ale goście wyprowadzali bardzo...