home-1237469_960_720Rząd wprowadza obowiązek oczyszczania ziemi. To koszt nawet 70 tys. za ar.

Obecnie rząd dumnie zaprezentował projekt „Mieszkanie plus”, pod tą medialną przykrywką za drzwiami Ministerstwa Środowiska szykuje brudną bombę w postaci nowego projektu ustawy, który uderzy we wszystkich Polaków. W niedługim czasie mają wejść w życie restrykcyjne wymogi, którym będzie musiała sprostać polska gleba. Dla zwykłego Kowalskiego oznacza to konieczność przeprowadzania kosztownych badań. Jednorazowy koszt takiego badania czystości ziemi to wydatek około 10 tys. zł. za ar. Gdy zaś okaże się, że ziemia będzie w złym stanie, na jej właściciela spadnie obowiązek zapłaty za jej oczyszczenie czyli tak zwana remediację na którą wyda dodatkowe 60 tys. zł. Według nowych przepisów takie badanie powinno się powtarzać co 10 lat. Stosownie do nowego projektu badanie na własny koszt będą musieli przeprowadzić właściciele działki. W praktyce oznacza to, że regulacje dotyczyć będą zarówno właścicieli fabryki, jak i właściciela domu jednorodzinnego z ogródkiem. Konsekwencje jakie przewiduje resort za brak badań, to nie tylko sankcje administracyjne, lecz także kary grzywny. W nowym projekcie Ministerstwo planuje również obniżyć dopuszczalny limit szkodliwych substancji w glebie. Po badaniu może okazać się , że ziemia na której mieszkaliśmy wiele czy dziesiątki lat i dotychczas była uważana za czystą, teraz wymagać będzie oczyszczenia, wartego dziesiątki tys. zł. W jaki sposób będzie można żądać przeprowadzenia badania, którego skutkiem może być konieczność oczyszczania gruntu? Otóż, nowa ustawa będzie potencjalnie dotyczyła prawie wszystkich właścicieli, na terenach, na których przed 30 kwietnia 2007 r. były prowadzone działalności, które mogące skutkować zanieczyszczeniem ziemi. Logicznie myśląc każdy właściciel będzie podlegał pod to jakże restrykcyjne prawo. Nawet ten, który kupił działkę od rolnika, a ten nawoził i tym samym mógł ją zanieczyścić nawozami sztucznymi! Dotyczy to również deweloperów, którzy planując przekształcenie dawnych terenów przemysłowych w osiedla lub lofty, nabyli nieruchomości nieuznawane za zanieczyszczone zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami. Co to oznacza dla szarego Kowalskiego? To, że deweloper aby zyskać na inwestycji, koszty badania i utylizacja przeżyci na kupującego mieszkanie. Mając własny dom z działką czy mieszkanie w bloku to i tak zapłacimy 70 tys. za ewentualne koszty badania czy remediację jednego ara gleby. Wielotysięcznej opłaty za oczyszczanie będzie można uniknąć, ale nie będzie to prosta sprawa. Jak udowodnimy, że nie jesteśmy odpowiedzialni za zły stan ziemi, obowiązek zapłaty spadnie na kogoś innego. Po stronie obecnego właściciela będzie udowodnienie, że osoba która sprzedała nam działkę jest odpowiedzialna za jej zanieczyszczenie i to ona powinna ponieś koszty oczyszczania, co może być niemożliwe do ustalenia.  Natomiast koszty badania gleby w wysokości 10 tys. za ar tak czy tak poniesie obecny właściciel.

WTRAKTUALNOŚCIZ KrajuRząd
Rząd wprowadza obowiązek oczyszczania ziemi. To koszt nawet 70 tys. za ar. Obecnie rząd dumnie zaprezentował projekt „Mieszkanie plus”, pod tą medialną przykrywką za drzwiami Ministerstwa Środowiska szykuje brudną bombę w postaci nowego projektu ustawy, który uderzy we wszystkich Polaków. W niedługim czasie mają wejść w życie restrykcyjne wymogi, którym...