goldi2W schronisku dla zwierząt w Krzesimowie wydarzyła się niezwykła historia. Właściciel odnalazł po 2 latach swojego zagubionego psa. Myślał, że został zastrzelony.

Oto jak na portalu społecznościowym Schronisko w Krzesimowie opisuje tę wzruszającą historię:

Goldi to pies o wyjątkowym wyglądzie i charakterze. Pomimo swojego uroku długo nie dostrzegano go w schronisku. Żadnych zapytań o adopcję, żadnego specjalnego promowania go na imprezach czy w ogłoszeniach. Wiosną, gdy rozpoczęły się imprezy plenerowe z psiakami, a wszystkie sprawdzone psiaki zostały adoptowane, przyszedł czas na wypróbowanie, jak na takich eventach sprawdzą się nowe typy. Wśród nich znalazł się Goldi. Jak się okazało, poradził sobie świetnie. Idealnie chodził na smyczy, był bezproblemowy w kontakcie z dziećmi, innymi czworonogami, uwielbiał jazdę samochodem i aktywność. Goldi był z nami na 5-6 imprezach, na każdej wzbudził ogromne zainteresowanie. W międzyczasie jedna z naszych wolontariuszek zaczęła ogłaszać go na OLX. Kilka osób deklarowało chęć spotkania z Goldim, jednak żadna z tych osób nie pojawiła się w schronisku. Myślałyśmy, że psiak ma pecha, dziwiłyśmy się, jak to możliwe, że tak wspaniały, wręcz idealny pies jeszcze nie ma domu. Jak się okazało, było to szczęście w nieszczęściu.
Kilka dni temu do schroniska przyjechał pan, który Goldiego znalazł na OLX. Nie, ten pan nie chciał go adoptować. On przyjechał po swojego psa. Goldi, po ponad 2 latach w schronisku, wrócił do SWOJEGO domu! Opiekun Goldiego opowiedział nam jego historię. Goldi został do niego podrzucony jako szczeniak razem z rodzeństwem. Rodzeństwo znalazło nowe domy, a Goldi został, i tak już miało być. Pewnego dnia postanowił zrobić sobie spacer po okolicy, został do tego zachęcony przez psiego kolegę. Niestety, Goldi nie wrócił do domu. Właściciele długo szukali chłopaka, jednak zostali wprowadzeni w błąd przez sąsiadów, którzy twierdzili, że Goldi został zastrzelony przez myśliwych polujących w okolicy. Tymczasem pies został odłowiony przez pracowników naszego schroniska. Od początku był ogłaszany na Facebooku, jednak nie od razu na OLX, być może dlatego jego właściciel na niego nie trafił. W ogrodzie postawił pamiątkowy kamień dla psiaka, a jego rodzina bardzo przeżyła odejście z domu największego pieszczocha.

Dziś Goldi ogląda telewizję z kochającą rodziną. W poniedziałek odjechał i wrócił do domu. Poznał swojego pana od razu. Z radością wsiadł do samochodu (jak zwykle :) ), uśmiechnął się na pożegnanie, a nam łezka zakręciła się w oku. Lepszego rozpoczęcia tygodnia nie mogliśmy wymarzyć sobie ani my, ani on. Niech się chłopakowi wiedzie i nigdy więcej nie przychodzi do głowy chodzenie na samotne spacery.

https://web.facebook.com/Schronisko-w-Krzesimowie-102990966440939/?hc_ref=NEWSFEED

tekst i zdjęcia: Schronisko w Krzesimowie

http://lsw24.pl/wp-content/uploads/2016/10/Goldi2.jpghttp://lsw24.pl/wp-content/uploads/2016/10/Goldi2-300x300.jpgD.C.AKTUALNOŚCIadopcje psów i kotów,Goldi,Schronisko w Krzesimowie
W schronisku dla zwierząt w Krzesimowie wydarzyła się niezwykła historia. Właściciel odnalazł po 2 latach swojego zagubionego psa. Myślał, że został zastrzelony. Oto jak na portalu społecznościowym Schronisko w Krzesimowie opisuje tę wzruszającą historię: Goldi to pies o wyjątkowym wyglądzie i charakterze. Pomimo swojego uroku długo nie dostrzegano go w schronisku....