Widząc szarpaninę sprzedawcy z klientem bez zastanowienia krasnostawski policjant podjął interwencję, pomimo, iż był poza służbą. Jak się okazało 45-letni dęblinianin chciał nie płacąc wynieść ze sklepu narzędzia ogrodnicze warte ok. 300 złotych. Obezwładniony przez funkcjonariusza mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, gdzie trzeźwieje. Za kradzież rozbójniczą grozi mu od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Wczoraj, w godzinach przedpołudniowych, krasnostawski policjant, będąc na dniu wolnym od służby, w jednym z marketów ogrodniczych w miejscowości Wierzchowiska, zauważył szarpiącą się z klientem sprzedawczynię. Nie zastanawiając się podjął wobec agresywnego klienta interwencję. Jak się okazało mężczyzna chowając za ubranie narzędzia ogrodnicze, nie płacąc za nie chciał wyjść ze sklepu. Gdy na jego drodze stanęła sprzedawczyni zaczął uciekać. Obezwładniony przez funkcjonariusza 45-latek trafił w ręce piaseckich policjantów, a następnie do policyjnego aresztu. Jak wskazał alkomat w chwili zdarzenia był nietrzeźwy. Miał w organizmie blisko 2 promile alkoholu. Jego łupem padły sekatory. Przedmioty te w stanie nienaruszonym pozostały w sklepie. Policjanci ustalają okoliczności zdarzenia oraz fakt czy mężczyzna działał sam, czy może miał wspólników.
Teraz zatrzymany 45-letni mieszkaniec Dęblina po wytrzeźwieniu zostanie przesłuchany. Za przestępstwo kradzieży rozbójniczej grozi mu od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
M.Sz.
http://lsw24.pl/wp-content/uploads/2016/10/kogut-1.jpghttp://lsw24.pl/wp-content/uploads/2016/10/kogut-1-300x300.jpgMonika Sz.AKTUALNOŚCI2 promile,krasnostawski policjant,zatrzymanie po słuzbie
Widząc szarpaninę sprzedawcy z klientem bez zastanowienia krasnostawski policjant podjął interwencję, pomimo, iż był poza służbą. Jak się okazało 45-letni dęblinianin chciał nie płacąc wynieść ze sklepu narzędzia ogrodnicze warte ok. 300 złotych. Obezwładniony przez funkcjonariusza mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, gdzie trzeźwieje. Za kradzież rozbójniczą grozi mu od...