Po dwóch porażkach drużyna młodzików starszych Piaskovii pojechała do Lublina szukać punktów w meczu z drużyną tamtejszego Sygnału. Trener Michał Bloch przestrzegał swój zespół, żeby nie lekceważyć rywala i wyjść na to spotkanie w pełni skoncentrowanym. Bo choć rywal to najsłabszy zespół w grupie to, aby zwyciężyć trzeba było powalczyć na boisku. Udało się. Piaskovia pokonała rywali 3:2 (2:1)!

Bramki: Albert Kicia 2 (7′, 13′), Damian Kapica (39′).

Piaskovia: Martyna Futa, Kacper Rycerz, Joanna Latała, Kasper Krupiński, Piotr Klimek, Paweł Ponieważ, Kornel Woźniak, Damian Kapica, Albert Kicia oraz Paweł Danielak, Adrian Pochwatka, Kacper Kamola, Nikola Trąbka, Damian Kolasa, Karol Ziętek, Maciej Ścibak.

Nasi futboliści rozpoczęli to spotkanie bardzo dobrze. Przeprowadzili kilka groźnych akcjach gdzie nasi napastnicy minimalnie mylili się pod bramką gospodarzy. W końcu nadeszła 7 minuta gry. Na solowy rajd zdecydował się Kornel Woźniak. Popularny „Kornelinio” minął dwóch rywali i z narożnika boiska posłał wyśmienitą piłkę w pole karne. Tam precyzyjnym i silnym wolejem popisał się Albert Kicia. Sześć minut później ten sam zawodnik wykończył koronkową akcję całego zespołu i na tablicy wyników mieliśmy już 2:0 dla piaseckiej młodzieży. Rozluźniona Piaskovia stwarzała sobie kolejne, coraz groźne sytuacje. Niestety Damianowi Kapicy i Kici brakowało precyzji. Przed przerwą drużyna Sygnału wyprowadziła jedną groźną kontrę zakończoną wstrzeleniem piłki w nasze pole karne. Jej lot źle obliczyła bramkarka Martyna Futa i ku zdziwieniu wszystkich kibiców futbolówka wpadła do siatki.

Po kilku uwagach trenera Michała Blocha w przerwie meczu zespół Piaskovii wyszedł na drugą część zawodów. Nasi piłkarze nadal byli stroną przeważającą i starali się przypieczętować wygraną zdobyciem trzeciej bramki. Niestety znów brakowało im precyzji. Kapica kilka razy zwlekał z oddaniem strzału, a Kicia minimalnie przestrzelił w dwóch stuprocentowych sytuacjach. Czego nie wykorzystali zawodnicy Piaskovii zrobili gracze Sygnału. Dalekie podanie trafiło do napastnika gospodarzy. Lotu piłki nie dał rady przeciąć Kacper Rycerz. Później nasz golkiper Paweł Danielak mając piłkę na nodze zamiast wyekspediować ją poza pole gry, podał ją wprost do rywala, a ten nie miał problemów z wykończeniem akcji. Piaskovia rusza mocniej do ataku i po jednym z rzutów rożnych zdobyła zwycięską bramkę. Na „pierwszy” słupek piłkę dośrodkował Kapica. Ta po „koźle” delikatnie dotknęła jednego z rywali i szczęśliwie wpadła do siatki. Końcówka spotkania to chaotyczna gra obu zespołów i kilka niewykorzystanych sytuacji z obu stron.

Gratulacje dla całego zespołu za wygraną. Nadal musimy pracować nad trzeźwością umysłu i chłodną głową przez całe spotkanie. Zdarza się nam popełniać tak proste błędy, że to jest nawet nie do pomyślenia. W tym spotkaniu poza strzelcami bramek warto wyróżnić Kornela Woźniaka. Był prawdziwym liderem zespołu. Jeśli będzie dalej się tak rozwijał może w piłce zajść naprawdę daleko – powiedział po meczu trener Piaskovii Michał Bloch.

Kolejnym rywalem młodzików starszych Piaskovii będzie drużyna lubelskiej Skarpy. Mecz zostanie rozegrany na stadionie w Piaskach, w najbliższą sobotę 20 maja o godz. 11.

http://lsw24.pl/wp-content/uploads/2017/05/18519175_120332000840065717_1376102531_o-1024x592.jpghttp://lsw24.pl/wp-content/uploads/2017/05/18519175_120332000840065717_1376102531_o-300x300.jpgMonika Sz.AKTUALNOŚCISPORTLublin Sygnał,Piaskovia Piaski
Po dwóch porażkach drużyna młodzików starszych Piaskovii pojechała do Lublina szukać punktów w meczu z drużyną tamtejszego Sygnału. Trener Michał Bloch przestrzegał swój zespół, żeby nie lekceważyć rywala i wyjść na to spotkanie w pełni skoncentrowanym. Bo choć rywal to najsłabszy zespół w grupie to, aby zwyciężyć trzeba było...