Sześć punktów po dwóch meczach mają na swoim koncie futboliści A-klasowej Świdniczanki. Zespół występujący pod wodzą nowego trenera Tomasza Króla nie ukrywa, że celem na ten sezon jest włączenie się do walki o awans do klasy okręgowej. Jak na razie świdniczanie potwierdzają swoje wysokie aspiracje. Na przeciwnym biegunie jak na razie jest Oleśnia. Zespół, który przed sezonem objął trener Modest Boguszewski w dwóch rozegranych spotkaniach wywalczył zaledwie jeden punkt. Na własnym boisku uległ Świdniczance 1:2 (1:0).

Bramki: Łukasz Barański (23′) – Michał Babiarz (65′), Radosław Pawłowski (72′).

Oleśnia: Przemysław Mączka, Paweł Kropornicki, Dominik Wronka, Piotr Wójtowicz (46′ Michał Mazurczak), Łukasz Kamiński, Kamil Kluch, Krzysztof Nastulak, Łukasz Janiak, Wojciech Mrugała (65′ Grzegorz Mazur), Łukasz Barański, Kamil Witkowski.

Świdniczanka: Arkadiusz Szulc, Karol Kowalski, Radosław Pawłowski, Piotr Bednarek, Damian Wołodko, Michał Babiarz (82′ Adrian Bereza), Maksymilian Kuś (60′ Andrzej Shtohryn), Michał Ziemkiewicz, Michał Martyna (85′ Mateusz Warda), Piotr Filutowski (85′ Piotr Skiba), Mateusz Wilk (60′ Piotr Tarczyluk).

Na początku meczu przewagę uzyskali gospodarze. Dobra gra Oleśni została zwieńczona kilkoma groźnymi strzałami. W 23 minucie prowadzenie dla miejscowych zdobył Łukasz Barański, który wykorzystał złe ustawienie Arkadiusza Szulca. Po tym golu drużyna trenera Modesta Boguszewskiego chciała pójść za przysłowiowym ciosem i podwyższyć wynik. Jednak wraz z upływem czasu inicjatywę przejęli goście. Świetnych okazji do wyrównania nie wykorzystali: Piotr Filutowski i Michał Martyna. Po zmianie stron utrzymała się przewaga Świdniczanki. Przyjezdni konsekwentnie rozgrywali piłkę i czekali na dogodne okazje pod bramką Przemysława Mączki. W 65 minucie wspaniałym, prostopadłym podaniem popisał się Piotr Bednarek, który zagrał piłkę do Michała Babiarza. Ten przyjęciem piłki zwiódł obrońcę i strzałem lewą nogą doprowadził do remisu. Po wyrównującej bramce Oleśnia chciała ponownie wyjść na prowadzenie. Niestety jej ataki ograniczały się do wybijania piłek w stronę napastników co było łatwe do zastopowania przez świdniczan. Decydująca o losach meczu akcja miała miejsce w 72 minucie. Rzut wolny z około 35 metrów wykonywał Martyna. Zagrał dobrą, mocną piłkę na „długi” słupek, gdzie wszystkich uprzedził Radosław Pawłowski i świetnym strzałem głową pokonał bramkarza rywali. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie choć dogodne sytuacje mieli jeszcze Damian Wołodko oraz Filutowski.

W III kolejce Świdniczanka w sobotę 2 września o godz. 11 zmierzy się na wyjeździe z Traweną Trawniki, a Oleśnia tego samego dnia o godz. 16 na własnym boisku będzie podejmować beniaminka A klasy – KS Serniki.

http://lsw24.pl/wp-content/uploads/2017/08/21268804_1818768208136847_1720516420_n.jpghttp://lsw24.pl/wp-content/uploads/2017/08/21268804_1818768208136847_1720516420_n-300x300.jpgMonika Sz.AKTUALNOŚCISPORTOleśnia,Świdniczanka
Sześć punktów po dwóch meczach mają na swoim koncie futboliści A-klasowej Świdniczanki. Zespół występujący pod wodzą nowego trenera Tomasza Króla nie ukrywa, że celem na ten sezon jest włączenie się do walki o awans do klasy okręgowej. Jak na razie świdniczanie potwierdzają swoje wysokie aspiracje. Na przeciwnym biegunie jak...