foto: Przed wejściem do Galerii „GENA” przy ul. Senatorskiej 9 w Kazimierzu Dln. od lewej stoją – Jan Tarajko, Maria Balicka – Kasprzak, Alina Tarajko, Jan Kasprzak, Ryszard Szlendak i Józef Mrówka

Po raz dziewiętnasty Lubelski Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej przyznał doroczny „Laur Młodego Dinozaura” dla żurnalisty- seniora nadal aktywnego zawodowo i społecznie. Ceremonia tradycyjnie odbyła się w Tłusty Czwartek i zgromadziła liczne grono ludzi pióra, mikrofonu, kamery i obiektywu oraz ich sympatyków. Uczestników gościła kawiarnia artystyczna, funkcjonująca w Domu Kultury Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej przy ul. Wallenroda 4a, prowadzona przez dyrektora Andrzeja Zdunka.

Zaszczytnym mianem „Młodego Dinozaura za 2017 r.” uhonorowano specjalizującą się w szeroko rozumianej problematyce społecznej, zarówno miejskiej jak i wiejskiej Marię Zofię Balicką – Kasprzak. W latach 1976 -1982 sprawowała funkcję redaktora naczelnego „Głosu Świdnika”, a potem zatrudniona była w „Sztandarze Ludu „, „Dzienniku Lubelskim” i „Dzienniku Wschodnim”. Pisała również artykuły do periodyków – ekonomicznego „Biznes Forum” oraz lifestyle’owego „Uroda Życia”. W 2011 r. stworzyła i prowadziła „Magazyn Fatkillera” firmowany przez Centrum Odchudzania Konrada Gacy.

Mieszkańcy naszego miasta z pewnością najbardziej pamiętają Panią Marię z czasów kierowania zespołem „Głosu Świdnika”. Odpowiadał on również za program audycji nadawanych trzy razy dziennie przez radiowęzeł WSK (de facto „samoistne królestwo” zasłużonego redaktora i „urodzonego” komentatora sportowego Mieczysława Kruka). Niewątpliwą jej zasługą było m. in. znaczne poszerzenie kręgu nieetatowych korespondentów oraz szczere wspieranie rozmaitych oddolnych inicjatyw w „Głosie Świdnika” w rodzaju kolumn związków zawodowych, młodych pracowników, skautowskich zapaleńców, poetów marzycieli (w tym i tych co „rymowali” nie po myśli i na bazie), turystyczno – krajoznawczych fascynatów czy niezwykłego wręcz na epokę realnego socjalizmu cotygodniowego Młodzieżowego Magazynu Radiowego, emitowanego na falach Rozgłośni Zakładowej, kontestującego z humorem paradoksy tamtejszej rzeczywistości (realizowali go społecznie entuzjaści z różnych wydziałów i służb przedsiębiorstwa a ponieważ nie był on nękany przez najmniejszą nawet cenzurę niektórzy wierni słuchacze z nieukrywaną satysfakcją mówili – z oczywistą nutką dystansu i przesady – że to taka świdnicka namiastka „Piwnicy pod Baranami” w Krakowie). Swoją profesjonalnością, kreatywnością, zdolnościami dyplomatyczno – negocjacyjnymi oraz innymi talentami razem z gronem oddanych współpracowników potrafiła tworzyć wysoki poziom merytoryczny czasopisma w tamtych niełatwych i dla publikatorów realiach. Szczególną wagę przykładała do rzetelnej informacji oraz wrażliwości na żywotne sprawy dotyczące załogi firmy oraz mieszkańców dynamicznie rozwijających się głównie dzięki niej osiedli. U swych podwładnych ceniła „cięte pióro” i odwagę w krytycznym podejściu do podejmowanych tematów. Mało kto zapewne teraz wie, że ostateczny kształt pisma przez większą część okresu jego istnienia „wyczarowywali” zecerzy i inni specjaliści podlegli Zenonowi Decowi – kierownikowi Drukarni Zakładowej, a świeży serwis zdjęciowy zabezpieczały głównie fotografki z Fotolaboratorium. Gazeta zakładowa będąca organem Samorządu Robotniczego WSK „PZL – Świdnik” regularnie zajmowała czołowe miejsca w ogólnopolskiej klasyfikacji a młodzi radiowcy – amatorzy bodaj w 1978 r. okazali się najlepsi w zaciętej rywalizacji wojewódzkiej (przewodniczącym składu oceniającego był słynny reporter Adam Tomanek). W 62-letniej historii tego wydawnictwa na dziewięciu „naczelnych” okazała się jak dotąd jedynym szefem w spódnicy.

Roztoczanka rodem z Żurawnicy koło Zwierzyńca i Szczebrzeszyna, absolwentka wrocławskiej Wyższej Szkoły Ekonomicznej i Podyplomowego Studium Dziennikarskiego Uniwersytetu Warszawskiego w naszym środowisku rozwinęła swe skrzydła również w niemal dosłownym znaczeniu tych słów.

Latanie ciągnęło Panią Marię już od najmłodszych lat, a wyobraźnię pobudzały stalowo-szare uniformy elewów Technicznej Szkoły Wojsk Lotniczych w Zamościu gdzie uczęszczała do liceum, szybowce krążące nad Roztoczem w poszukiwaniu kominów termicznych a potem już w Świdniku karkołomne wyczyny Janusza Kasperka i innych speców w akrobacji samolotowej. Jednak pierwsze kroki ku przestworzom ciekawym sposobem (wygrała kurs szybowcowy w radiowym konkursie lotniczym ogłoszonym przez niezmiennie uwielbianego Tadeusza Sznuka) stawiała na początku lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku pod kierunkiem instruktora Włodzimierza Żołuda na szymanowskim lądowisku Aeroklubu Wrocławskiego (którego patronem jest legendarny płk pil. Bolesław Orliński – as lotnictwa wojskowego, sportowego i doświadczalnego, od 1.08.1944 r. do 31.01.1945 r. dowódca 305 Dywizjonu Bombowego Ziemi Wielkopolskiej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego). Zaczynała naukę na dwumiejscowym szybowcu SZD-10 „Czapla” przeznaczonym do szkolenia podstawowego. Później doskonaliła swe umiejętności pilotażowe na również dwuosobowej konstrukcji SZD-9 „Bocian” w świdnickim Aeroklubie Fabrycznym pod instruktorskim nadzorem Wiesława Myszaka. Do samodzielnych lotów na jednomiejscowym szybowcu SZD-12 „Mucha” dopuszczał adeptkę (ani na moment nie tracąc Jej z oczu) znany lotnik z rekordowym stażem i nalotem Henryk Jaworski. Pragnęła dalej poznawać tajniki „fruwania” i zdobywać następne stopnie awiacyjnego wtajemniczenia lecz życie potoczyło się inaczej. Dużo jednak pisała o ludziach, którzy poświecili się lataniu oraz rodzimej WSK, a od marca 2003 r. jest w gronie członków Klubu Seniorów Lotnictwa, w którego zarządzie w obecnej kadencji piastuje stanowisko sekretarza. Za wielki zaszczyt poczytuje sobie to, że legitymację organizacyjną wręczał jej na uroczystym spotkaniu „podniebnej” braci ówczesny Honorowy Prezes Klubu płk. Tadeusz Góra (od 15 sierpnia 2007 r. gen. bryg. w st. spocz.), wybitny lotnik i pierwszy na świecie szybownik odznaczony 7 stycznia 1939 r. przez Międzynarodową Federację Lotniczą – FAI Medalem Otto Lilienthala za rekordowy przelot o długości 577,8 km na szybowcu PWS-101 (drewnianym wolnonośnym średniopłacie z numerem rejestracyjnym SP-1004) 18 maja 1938 r. z Bezmiechowej w Bieszczadach do Solecznik Małych na Wileńszczyźnie..

Mężem Pani Marii jest pochodzący z zamojskiego Nowego Miasta wszędobylski redaktor Jan Kasprzak – 14 kwietnia 1984 r. powiedzieli Oni sobie sakramentalne „tak” w trakcie ceremonii ślubnej sprawowanej przez Irenę Jurczuk – kierownika Urzędu Stanu Cywilnego (usytuowanego w popadającym od wielu lat w ruinę budynku przy ul. J. Piłsudskiego – pierwotnie siedzibie rodowej państwa Ireny i Stefana Goralów). Owocami tej historii są dwie wspaniałe córki Agnieszka i Ela oraz trójka rozkosznych wnucząt – niemal dwuletnia Zosia, roczny Pawełek i dwumiesięczna Maja.

Dla byłych towarzyszy z pieszych wędrówek po kieleckich szlakach i bezdrożach Marysia do dziś pozostaje jedną z zagorzałych turystek. Kilkanaście razy brała udział w Świętokrzyskim Rajdzie Metalowców, którego organizatorkami przez szereg lat były wyjątkowe panie – Barbara Skwara z WSK i Franciszka Maliszewska z Oddziału Zakładowego PTT-K. W ostatnich latach poza sprawami rodzinnymi najwięcej uwagi poświęca działce usytuowanej w ogrodach „Irys” przylegających do ul. Krańcowej. W otoczeniu jest osobą powszechnie lubianą i szanowaną ponieważ zawsze starała się być kobietą pozytywnie „nakręconą”, tolerancyjną, życzliwą i uśmiechniętą. Dzięki niedawnej dziennikarskiej nominacji świdniczanie mogą się więc pochwalić posiadaniem trójki „Młodych Dinozaurów” bowiem wcześniej już statusem takim chlubili się – Alicja Chwałczyk oraz Tadeusz Chwałczyk. Oprócz nich tytuły „Młodego Dinozaura” w latach 2000-2017 otrzymali następujący, nietuzinkowi lubelscy nestorzy dziennikarstwa – Adam Tomanek, Krystyna Kotowicz, Henryk Kwiatkowski, Andrzej Albigowski, Franciszek Malinowski, Tadeusz Tłuczkiewicz, Anna Mańkowska, Ewa Dziedzic, Wojciech Klusek, Alojzy Leszek Gzella, Kazimierz Pawełek, Janusz Świąder, Grażyna Hryniewska – Kalicka, Izabella Wlazłowska, Kazimiera Błażewicz – Izdebska, Witold Miszczak, Monika Siemion – Dudek i Zbigniew Miazga.

Koleżanki i koledzy z Klubu Seniorów Lotnictwa w Świdniku serdecznie gratulują Pani Marii docenienia przez szanowną kapitułę dotychczasowego zawodowego dorobku oraz organizacyjnego zaangażowania (we władzach wojewódzkich SD RP pełniła 12 lat funkcję skarbnika, udzielała też wydatnej pomocy różnym inicjatywom spod znaku „SOS”) poprzez wyróżnienie prestiżowym „Laurem Młodego Dinozaura”, życząc jej zarazem wszelkiej pomyślności w życiu prywatnym, a także dalszych sukcesów na prasowych szpaltach oraz w działalności społecznej.

Jan Tarajko

 

http://lsw24.pl/wp-content/uploads/2018/04/DSC01714.jpghttp://lsw24.pl/wp-content/uploads/2018/04/DSC01714-300x300.jpgredAKTUALNOŚCIKULTURA I ROZRYWKAJan Tarajko,Maria Balicka- Kasprzak,Młode Dinozaury
Po raz dziewiętnasty Lubelski Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej przyznał doroczny 'Laur Młodego Dinozaura” dla żurnalisty- seniora nadal aktywnego zawodowo i społecznie. Ceremonia tradycyjnie odbyła się w Tłusty Czwartek i zgromadziła liczne grono ludzi pióra, mikrofonu, kamery i obiektywu oraz ich sympatyków. Uczestników gościła kawiarnia artystyczna, funkcjonująca w Domu...