Wczoraj gen. Józef Wiejak otrzymał Medal 700-lecia Miasta Lublin. Medal przyznawany jest za zasługi na rzecz mieszkańców Lublina oraz za podejmowanie działań kształtujących tożsamość miasta.

– Wielu znanych bohaterów doczekało się pomników, ale nie możemy zapominać o bohaterach, którzy są wśród nas i w tak znaczny sposób przyczyniają się do kształtowania postaw patriotycznych – mówił Krzysztof Żuk.

Wnioskodawcą tego wyjątkowego wyróżnienia jest wicestarosta świdnicki Waldemar Białowąs.

Uroczystość była tym bardziej wyjątkowa, że miała miejsce w dniu ważnej dla Polaków rocznicy Powstania Warszawskiego. Wraz z kombatantem na spotkanie w lubelskim ratuszu przybyła jego rodzina i przyjaciele. Zasłużony żołnierz podzielił się.poruszającymi wspomnieniami.
– Byłem w celi śmierci w więzieniu na Zamku Lubelskim. Miałem 21 lat i pamiętam, że myślałem wtedy: nic nie zrobiłem, a już muszę umierać. Udało mi się przeżyć, ale moja siostra została stracona w wieku 18 lat. Był ’44-ty, tak blisko do wyzwolenia… – wspominał wzruszony Józef Wiejak – Skuty w kajdanki, w ciemności, myślałem o samobójstwie, ale nie miałem możliwości odebrać sobie życia. Rozpędzałem się więc i uderzałem głową w ścianę. Na szczęście nie udało się dodał.

Podczas rozmowy padła sugestia odtworzenia w Muzeum Lubelskim w jednym z pomieszczeń warunków celi śmierci oraz stworzenia wystawy multimedialnej poświęconej więźniom. – Chociaż obecnie wiedza historyczna z tego okresu pochodzi z rzetelnych badań i jest sprawnie przekazywana, to z pewnością jest to bardzo dobry pomysł – ocenił prezydent.

Na wyższych kondygnacjach romańskiej wieży zamkowej znajduje się już wystawa historyczna poświęcona więźniom Zamku Lubelskiego, od czasów osadzenia tu pierwszych więźniów w okresie średniowiecza, aż po okres okupacji niemieckiej i lata 1944-1954, a w dolnej, podziemnej kondygnacji znajduje się mauzoleum poświęcone martyrologii więźniów.
Józef Wiejak, który od młodego wieku walczył najpierw w Batalionach Chłopskich, potem w Armii Krajowej został odznaczony m.in Orderem Krzyża Niepodległości. Walczył pod pseudonimem „Szatan” i „Śmiały”.

„Szatan” w trakcie walk partyzanckich został dwukrotnie ranny. Po zakończeniu wojny wyjechał na Ziemie Zachodnie. Tam w 1951 roku został aresztowany. Udało mu się uciec i wrócić na Zamojszczyznę. Wstąpił do Lotnego Oddziału Żandarmerii. Oddział został rozbity, a Wiejak został skazany na 10 lat więzienia, z którego zwolniono go w 1956 roku.

W tym roku podczas Powiatowych Obchodów Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych w murach Zespołu Szkół nr 1 im. C.K Norwida w Świdniku otrzymał stopień generała.
– Generał całym swoim życiem udowadnia, że warto być Polakiem. Kiedy tylko jest taka możliwość , zapraszam gościa na spotkania z młodzieżą, aby przekazywał im świadectwo historii – mówi wicestarosta świdnicki Waldemar Białowąs – Musimy doceniać możliwość spotkania żywej legendy, jaką jest kombatant – podsumowuje.

http://lsw24.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC_8784-1024x683.jpghttp://lsw24.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC_8784-300x300.jpgD.C.AKTUALNOŚCIJózef Wiejak,kombatant,Krzysztof Żuk,medal,Medal 700-lecia miasta Lublin,Waldemar Białowąs
Wczoraj gen. Józef Wiejak otrzymał Medal 700-lecia Miasta Lublin. Medal przyznawany jest za zasługi na rzecz mieszkańców Lublina oraz za podejmowanie działań kształtujących tożsamość miasta. - Wielu znanych bohaterów doczekało się pomników, ale nie możemy zapominać o bohaterach, którzy są wśród nas i w tak znaczny sposób przyczyniają się do...