Historia Pani Renaty i jej syna Bartka jest niezwykła. Pokazuje jak cenne jest wsparcie drugiej osoby.

Pani Renata trafiła do naszego Centrum Dietetycznego Naturhouse z problemem ciągłego głodu, niekończącego się apetytu oraz problemami trawiennymi. Bardzo szybko pokazały się pierwsze efekty jej pracy z nowymi nawykami żywieniowymi. Była zadowolona z postępów kuracji. Przestała chodzić głodna. Organizm sam dawał mi znak, że trzeba zjeść, nie musiałam nosić zegarka – wspomina z uśmiechem Pani Renata. Spadające kilogramy dawały jej niesamowite poczucie rosnącej własnej wartości. Na jednej z kolejnych wizyt kontrolnych zaczęła dopytywać o swojego syna – Bartka. Czy on również byłby w stanie się odchudzić? Bartek miał za sobą nieudaną próbę odchudzania.

Gdy poznałam Bartka miał w sobie wiele wątpliwości czy podoła, był sceptycznie nastawiony i zrażony swoim pierwszym niepowodzeniem i nienajlepszymi wspomnieniami diety. Za cel postawiłam sobie zrobić wszystko aby Bartek uwierzył w siebie i w to, że mu się uda, pokazać mu jak łatwa i smaczna może być dieta – wspomina dietetyk Sylwia Jarmoluk. Po spotkaniu z Panią Sylwią wiedziałem już wszystko. Po pierwszym tygodniu czułem, że mój organizm reaguje a naturalna suplementacja pomaga.

To z czego Bartkowi było najtrudniej zrezygnować to słodycze. Jednak Mama często robiła mu desery z przepisów Pani Dietetyk i to mu pomagało. Uczyło, że można inaczej, zdrowej. Częste uroczystości rodzinne były pokusą z którą stopniowo uczył się zwyciężać, znajdować rozwiązanie. Nauczył najbliższych, że zamiast przysłowiowej czekolady na upominek chce kilogram owoców. Jego rodzina niezwykle to szanowała. Mama czuwała, wspierali go wszyscy.

Gdy dostałem czekoladę częstowałem nią kolegów i koleżanki w szkole albo przynosiłem do domu ale w domu mama jej też nie jadła. Mój brat mnie często kusił, nauczyłem się odmawiać – mówi dumny z siebie Bartek.

Pani Renata nigdy nie miała wątpliwości, że dobrze robi. Wiedziała, że musi wspierać syna. Nauczyć go samokontroli. Wyrobić w nim poczucie, że to co robi jest dla jego dobra. Na przyszłość. Podczas kuracji Bartek raz miał załamanie gdy zaczął się zastanawiać czy da radę.

Szczera rozmowa z Panią dietetyk, jej wsparcie i motywacja którą mi przekazała to było to czego potrzebowałem. Przemyślałem to wszystko i zrobiłem co do mnie należało – schudłem– mówi Bartek. Odzyskałem formę. Czuję się lepiej, jestem z siebie zadowolony, lubię się tym chwalić. Wszyscy mnie podziwiają, że wytrwałem. I to, że Pani Sylwia mi pomogła schudnąć. Ona jest odpowiednią osobą. Dzięki odchudzaniu czuję się lepiej, nie męczę się. Jestem zdrowy i aktywny.

Ja zyskałam przede wszystkim formę i pewność siebie – mówi Pani Renata, mama Bartka. Czuję się atrakcyjniejsza. Nie boli mnie kręgosłup, problemy z trawieniem minęły. Czuje satysfakcję, że mogę nosić mniejsze ubrania. Z rozmiaru niekiedy już 44 sięgam aktualnie po 36-38. A Bartek mieści się w koszule swojego taty. Z 3XL aktualnie nosi M. Obwód pasa zmniejszył mu się o 20cm! A to co najistotniejsze Bartek jest bardziej świadomy tego po co sięga ze stołu czy z lodówki. Jestem niesamowicie z niego dumna! Naprawdę warto pójść do specjalisty i o siebie zadbać!

 

!! ZAPRASZAMY !!

Świdnik, ul. Niepodległości 19/55

Telefon: 883 156 315

Godziny otwarcia:
Poniedziałek, Czwartek: 8:00 – 16:00
Wtorek: 11:00 – 19:00
Środa: 10:00 – 18:00
Piątek: 7:30 – 15:30

 

 

 

adminlsw24SPONSOROWANEdieta,naturhouse
Historia Pani Renaty i jej syna Bartka jest niezwykła. Pokazuje jak cenne jest wsparcie drugiej osoby. Pani Renata trafiła do naszego Centrum Dietetycznego Naturhouse z problemem ciągłego głodu, niekończącego się apetytu oraz problemami trawiennymi. Bardzo szybko pokazały się pierwsze efekty jej pracy z nowymi nawykami żywieniowymi. Była zadowolona z postępów...