AKTUALNOŚCI

CHCĄ MOTYWOWAĆ DO PRACY

Jpeg
Wczoraj w Centrum Aktywizacji Zawodowej Powiatowego Urzędu Pracy w Świdniku odbyło się spotkanie poświęcone wzmocnieniu współpracy administracji publicznej oraz organizacji pozarządowych, zajmujących się szeroko pojętym rynkiem pracy.
Na spotkanie zaproszeni zostali przedstawiciele: Starostwa Powiatowego w Świdniku, Powiatowego Urzędu Pracy w Świdniku, Miejskich i Gminnych Ośrodków Pomocy Społecznej oraz Organizacji Pozarządowych zatrudniających pracowników Spółdzielni Socjalnych, a także Stowarzyszenie LGD.
Uczestnicy spotkania przedstawili obszar działania, pozyskiwane kwoty, oraz kogo i jak wspierają swoimi działaniami.
Następnie rozpoczęła się żywa dyskusja, dotycząca bezrobotnych objętych tzw. III filarem pomocowym, bo jak wszyscy zgodnie stwierdzili, to najtrudniejsza grupa docelowa. Chodzi o osoby, z różnych przyczyn, długotrwale bezrobotne, których w PUP zarejestrowanych jest 981. Jak przekonywali pracownicy świdnickiego PUP-u, są narzędzia pomocowe dla bezrobotnych, są pieniądze, ale brakuje chętnych.
Te narzędzia to:
– Program Aktywizacja i Integracja
– działania aktywizacyjne zlecone przez urząd pracy
– programy specjalne
– skierowanie do zatrudnienia wspieranego u pracodawcy
– podjęcie pracy w spółdzielni socjalnej, zakładanej przez osoby prawne
Wspólnie zastanawiano się jakie są przyczyny niskiej skuteczności tych narzędzi i co można zrobić by bezrobotni chcieli z oferowanej pomocy skorzystać.
– Wielu, bo w Świdniku aż 600 spośród takich osób, to tzw. „alimenciarze”. Nie chcą podejmować legalnej pracy, bo obawiają się komornika. Kolejna grupa nie chce podjąć pracy, bo boi się utracić świadczeń. Znam przypadek, gdzie osoba pobiera aż 3 tyś zł netto świadczeń. – mówił kierownik świdnickiego Mops-u, Andrzej Mańka.
Dorota Kowalczuk-Wałęga z Polskiego Stowarzyszenia Osób z Upośledzeniem Umysłowym, powiedziała natomiast o swoich doświadczeniach z pracy z osobami z niepełnosprawnością, z których wynika zjawisko odwrotne.
– Chęci do pracy są ogromne, ale w wielu przypadkach pracodawcy nie są chętni na dłużej zatrudniać niepełnosprawnych. Natomiast bezrobotni z upośledzeniem w stopniu lekkim nie łapią się do większości programów pomocowych z PUP. – mówiła.
Prezes Stowarzyszenia na rzecz Integracji Społecznej „Modrzew„, Paweł Narodowiec, zasygnalizował problem braku instytucji pomostowej, która mogłaby pomóc bezrobotnemu przejść do II filaru, z którego skorzystałby z wszystkich realizowanych przez Powiatowy Urząd Pracy usług i instrumentów rynku pracy.
Wskazał, że rolę takiej instytucji mogłyby pełnić centra integracji społecznej, kluby aktywizacyjne i integracyjne, zakłady aktywizacji zawodowej realizujące program reintegracji społecznej.
Wspólnie ustalono, że jest potrzeba stworzenia podmiotu ekonomii społecznej dla osób chętnych, objętych III filarem., w tym 57 osób niepełnosprawnych. Podmiot miałby powstać we współpracy jednostki samorządu terytorialnego i organizacji pozarządowej.
Przy uprzednich badaniach rynku, ma zostać opracowana koncepcja takiego „przedsiębiorstwa społecznego”.
 
D.C

Reklama
Tagi
Pokaż więcej

Powiązane

Back to top button
Close
Close