AKTUALNOŚCISPORT

Derby dla Traweny!

mateusz-kasprzakW meczu szóstej kolejki B klasy na boisku w Trawnikach zmierzyły się dwa zespoły, które w swoich wcześniejszych spotkaniach zanotowały komplet wygranych. Tego dnia bardziej skuteczni okazali się gospodarze i to oni wygrywając 4:1 podtrzymali zwycięską passę. Jednak w walce o awans do A klasy nic jeszcze nie zostało przesądzone. Jeśli obie jedenastki nadal będą tak skrzętnie gromadzić ligowe punkty jak do tej pory to wiosną sprawa promocji na wyższy poziom rozgrywkowy będzie się rozstrzygać bezpośrednio w ich rewanżowej konfrontacji.
Bramki: Mateusz Kasprzak 2 (75′, 80′-rzut karny), Marcin Kubicki (13′), Marcin Szyjduk (86′) – Michał Hajkowski (70′).
Trawena: Dawid Wójcik, Paweł Czuba, Grzegorz Limek, Grzegorz Bancerz, Szymon Bancerz (88′ Jakub Madeja), Paweł Bors (60′ Marcin Szyjduk), Kamil Maziarz, Damian Korneluk (85′ Jakub Ostrówka), Marcin Kubicki, Radosław Młynarski (58′ Patryk Korzębski), Mateusz Kasprzak.
Perła Progres: Marcin Wójcik, Michał Hajkowski, Grzegorz Cimek (80′ Kamil Mosak), Sebastian Gołąb, Łukasz Mróz, Adrian Kalita, Łukasz Gołąb, Rafała Dybała, Dawid Kurkiewicz (65′ Adam Gajowiak), Grzegorz Sidor (86′ Kamil Piłat), Tomasz Korona.
Piłkarze Traweny przystąpili do tego meczu bardzo zdeterminowani. Rozpoczęli bardzo obiecująco bowiem już w 6 minucie pierwszy strzał na bramkę gości oddał Damian Korneluk. Minutę później rzut wolny egzekwował Kamil Maziarz, ale futbolówka po jego uderzeniu przeleciała tuż obok lewego słupka bramki Marcina Wójcika. Przewaga trawniczan w pierwszych minutach została udokumentowana golem Marcina Kubickiego, który trafił do siatki w długi róg oddając strzał z dość ostrego kąta. Prowadząc gospodarze grali już pewniej. Ich akcje były poukładane, a defensywa stanowiła zaporę nie do przejścia. Wśród gości bliscy szczęścia byli: grający trener Rafał Dybała i Grzegorz Sidor. Piłka po uderzeniu tego drugiego przeszła niewiele ponad poprzeczką. Po zmianie stron decydującym momentem było wykluczenie z gry Łukasza Gołębia. Za dwa nieprzepisowe wślizgi w przeciągu kwadransa pomocnik Perły ujrzał dwie żółte, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Od 65 minuty mełgwianie musieli sobie radzić w „dziesiątkę”. O dziwo grając w osłabieniu zdołali wyrównać. Po akcji prawą stroną boiska wrzutkę na pole karne celnym strzałem głową sfinalizował Michał Hajkowski. Przy stanie 1:1 Trawena wróciła do swojej gry. Na kwadrans przed zakończeniem meczu piękny, a przede wszystkim celny strzał lewą nogą w okienko bramki przyjezdnych oddał Mateusz Kasprzak. W 80 minucie rajd Korneluka przez pół boiska, zdaniem arbitra w polu karnym nieprzepisowo zatrzymał Sebastian Gołąb. Chwilę potem jedenastkę na trzecią bramkę zamienił Kasprzak. Sześć minut potem znów po akcji Kasprzaka piłkę zagraną przez niego wzdłuż linii bramkowej z bliska do siatki wpakował rezerwowy Marcin Szyjduk.
PO MECZU POWIEDZIELI
Waldemar Ocysek, trener Traweny
– Muszę przyznać, że mecz był wyrównany. Mieliśmy tego dnia sporo sytuacji podbramkowych. Cztery z nich wykorzystaliśmy. Emocje były do samego końca spotkania. Goście grając nawet w osłabieniu zdołali wyrównać. Jednak końcówka należała już do nas. Była to bardzo ważna wygrana w kontekście walki o awans do A klasy. Teraz, żeby być gorszymi w dwumeczu musielibyśmy w rundzie rewanżowej przegrać z Perłą na wyjeździe na przykład 0:3… 
Rafał Dybała, trener Perły Progres
– Trawena odniosła zdecydowanie za wysokie zwycięstwo. Niestety, ale niewykorzystane okazje potrafią się zemścić. Odczuliśmy to na własnej skórze. Pierwszą bramkę straciliśmy dość szybko i to po błędzie w naszym ustawieniu. W drugiej połowie Tomek Korona w dogodnej sytuacji zamiast do siatki trafił wprost w bramkarza. Niewykorzystane okazje srodze się na nas zemściły. Wiosną mamy jeszcze rewanż i na pewno tanio skóry nie sprzedamy.
Mateusz jak Cristano!
24-letni Mateusz Kasprzak, najlepszy strzelec Traweny w bieżącym sezonie, wyrasta także na czołowego snajpera B klasy. “Mati” występował w czterech z siedmiu meczów jakie do tej pory rozegrała ekipa z Trawnik. “Okrasił” je zdobyciem aż 12 goli co daje mu fantastyczną średnią trzech na jedno spotkanie. Kolejno po cztery razy trafiał do siatki Krzczonovii (4:0) i Sprintu (9:1). Po dwa razy zmuszał do kapitulacji golkiperów Perły (4:1), a także Biskupic (2:0). Trawniczanie tej jesieni zagrają jeszcze z KS Uniszowice i KS Nasutów. Będzie to doskonała szansa dla Mateusza na powiększenie dorobku bramkowego. Na razie może śmiało się chwalić, że ma na swoim koncie “karetę” goli jednym meczu. Tak jak Cristiano Ronaldo, który nie dawno w meczu eliminacji MŚ wbił cztery gole reprezentacji Andory!
Red.
 
foto: www.trawnikilks.futbolowo.pl

Reklama
Tagi
Pokaż więcej

Powiązane

Back to top button
Close
Reklama