AKTUALNOŚCI

Ile w Świdniku jest rur z azbestu? Skąd awaria?

Wśród mieszkańców Świdnika nie cichnie dyskusja o jakości wody, mnożą się pytania odnośnie awarii wodociągowej, do której doszło w ubiegłym tygodniu.

Awaria

Przypomnijmy. 3 lipca mieszkańców Świdnika zaskoczyła wiadomość o awarii wodociągowej i bezwzględny zakaz picia wody z kranu. Piątkowe przedpołudnie znacznej części mieszkańców upłynęło na zaopatrywaniu się w butelki z wodą i gorączkowym przekazywaniu nagłej informacji rodzinie i znajomym. Kto wypił herbatę lub wykąpał dziecko jeszcze nieświadomy zakazu, z pewnością „najadł się strachu”. Niejeden internauta diagnozował nawet u siebie symptomy zatrucia, sugerując się komunikatem.

-Gdyby nie anonimowy telefon do sanepidu to nigdy nie dowiedzielibyśmy się o skażeniu, które wydarzyło się nad ranem. Kiedy i w jaki sposób poinformowano przedszkola i żłobki? – skarży się jeden z mieszkańców Świdnika, krytykując sposób przekazania komunikatów o zanieczyszczeniu – Czy obowiązkiem pracowników przedszkoli jest śledzenie facebooka burmistrza i pegimeku? Skażenie miało miejsce nad ranem, a komunikaty były tylko na facebooku i to dopiero w południe – dodaje.

Co się stało?

W związku z budową nowej magistrali doszło do awarii istniejącego wodociągu.

reklama reklama

„Awaria spowodowana była zerwaniem naturalnie występujących osadów w rurociągu magistrali dosyłowej przy jej ponownym nawadnianiu podczas prowadzenia prac modernizacyjnych. Uniesione osady spowodowały zabarwienie, zwiększenie zawartości żelaza w wodzie oraz zwiększenie jej mętności” – czytamy w komunikacie P.K. Pegimek. Jak deklaruje zarząd, woda dostarczana odbiorcom w żadnym momencie nie zagrażała jednak ich zdrowiu.

Po stwierdzeniu awarii rozpoczęto czyszczenie zbiorników z wodą i całej sieci. Można było korzystać z wody jedynie do celów gospodarczych i sanitarnych.

Żółta woda

Po zakończeniu badań świdnicka Stacja Sanitarno – Epidemiologiczna poinformowała, że: „Woda spełnia wszystkie parametry zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 7 grudnia 2017 r. w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi”. Co się okazuje? Część mieszkańców miasta wciąż obserwuje ciemnożółty kolor wody z kranu. „Ja ciągle mam w kranie żółtawą wodę, brzydko pachnie. Niby można pić, ale aż odrzuca” – komentuje nasza Czytelniczka. O tę kwestię także zapytaliśmy przedstawicieli P.K. Pegimek.

„W wypadku zaobserwowania lokalnego przebarwienia wody spowodowanego resztkami naturalnego osadu występującego w rurach, prosimy o zgłoszenie takiego faktu do Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Świdniku (…) Na smak i kolor wody może również wpływać stan instalacji wodociągowej, np. wewnątrz budynku. Za stan i konserwację takiej instalacji odpowiada właściciel lub administrator obiektu.” – czytamy w komunikacie.

Ludzie boją się rur z azbestu. Czy słusznie?

Z naszą redakcją skontaktowała się także Czytelniczka, która obawia się, że wpływ na awarię oraz na zdrowie może mieć materiał, z którego zbudowana jest część rur w Świdniku. Chodzi o azbest.

„Mam świadomość, że ta woda płynie przez azbest. To chyba na zdrowie nam nie wyjdzie” – pisze.

Włókna azbestowe dodawane do tworzyw są szkodliwe dla zdrowia, co spowodowało, że został wycofany z większości materiałów, w tym budowlanych. Pozostała jednak kwestia rurociągów. W „Programie usuwania azbestu i wyrobów zawierających azbest stosowanych na terytorium Polski” z 2002 r. założono, że do 2032 r. wszystkie wyroby azbestowe należy usunąć. Pegimek zapewnia, że awaria nie miała żadnego związku z rurami azbestowo-cementowymi.

„Obecnie w eksploatacji w sieci wodociągowej na terenie Świdnika znajduje się 5828 m eksploatowanych rur z tego materiału. Światowa Organizacja Zdrowia uznaje, ze wobec braku przekonywających dowodów na szkodliwość dla zdrowia azbestu zawartego w wodzie do spożycia substancja ta nie wymaga ustalenia dopuszczalnego stężenia w wodzie. W obowiązującym Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 7 grudnia 2017 r. w sprawie jakości wody do spożycia przez ludzi, dopuszczalne stężenie azbestu w wodzie do spożycia nie jest określone i nie wymaga ono monitorowania. Wszystkie dotychczasowe badania potwierdzają o bezpieczeństwie spożywania wody przepływającej przez takie rury.” Jednocześnie deklaruje, że systematycznie zastępuje rury azbestowo-cementowe rurami z innych materiałów. W tym roku takie rury wyłączone zostały z eksploatacji np. na osiedlu Żwirki i Wigury.

Reklama
Tagi
Pokaż więcej

Powiązane

Back to top button
Close
Close