AKTUALNOŚCI

Świdnik: Nie przestają protestować

Najpierw spacerowali pod biurem posła i wiceministra Artura Sobonia. W kolejnych dniach już po całym mieście. W miniony piątek spacer zakończyli pod Urzędem Miasta, pod którym zostawili znicze i plakaty symbolizujące ich sprzeciw wobec październikowego wyroku Trybunału Konstytucyjnego uznającego za niezgodne z Konstytucją przepisy dotyczące tzw. aborcji eugenicznej, przeprowadzanej w przypadku podejrzenia choroby dziecka lub jego upośledzenia. Jak widać więc mieszkańcy Świdnika nie odpuszczają i chcą spacerować dalej.

W miniony piątek już po raz piąty (o wcześniejszych protestach pisaliśmy tutaj, tutaj oraz tutaj) mieszkańcy Świdnika wyrazili swój sprzeciw. Tym razem protestujący wyruszyli na spacer z Placu Konstytucji 3-go Maja i zakończyli go pod świdnickim ratuszem. I tym razem nie zabrakło transparentów i okrzyków towarzyszących protestom w całej Polsce: „Myślę, czuję, decyduję”, „Mamy dość!” czy też, „Chcemy wyboru, nie terroru”.

Jak tłumaczyła zebranym Radna Rady Powiatu w Świdniku oraz członek stowarzyszenia Świdnik Wspólna Sprawa- Edyta Lipniowiecka, miejsce zakończenia spaceru nie zostało wybrane przypadkowo. Urząd Miasta to symbol władzy, władzy, która skazuje kobiety na cierpienie. Radna dodała również, że to tutaj karierę zaczynał Artur Soboń- jeden ze 119 posłów, którzy podpisali się pod wnioskiem skierowanym do Trybunału Konstytucyjnego o zgodności z Konstytucją dopuszczalności przerywania ciąży w przypadku dużego prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

Dziś, czyli w poniedziałek 2 listopada w Świdniku planowany jest „protest” w innej formie. Zamiast spacerować, mieszkańcy mają przemieszczać się autami i motorami po głównych ulicach Świdnika. Podobne „blokady” mają mieć miejsce w całej Polsce. Przejazd w Świdniku ma się rozpocząć o godz. 18 i wyruszyć spod świdnickiego ronda z helikopterem. Szczegóły w wydarzeniu opublikowanym na portalu społecznościowym (link).

Reklama

Tagi
Pokaż więcej

Powiązane

Back to top button
Close
Close