AKTUALNOŚCIŻYCIE I STYL

Świdnik: A zaczęło się od butelki Coca-Coli…

Wszystko miało swój początek dokładnie tydzień temu, 14 kwietnia, na stronie poświęconej licytacjom dla Daniela Siegiedy. To właśnie wtedy, Joanna Stefaniak, postanowiła wesprzeć zbiórkę dla 39 letniego mieszkańca Świdnika, który w wyniku komplikacji po zapaleniu otrzewnej stracił część palców u rąk, amputowano mu także nogi do wysokości podudzia. Celem zbiórki jest zebranie pieniędzy na protezy nóg oraz kosztowną rehabilitację. By pomóc uzbierać potrzebne fundusze, Pani Joanna wystawiła na licytację butelkę Coca- Coli. Nikt się nie spodziewał, że licytacja 2 litrowego napoju, do której w gratisie dorzucone zostało 6 szklanek kolekcjonerskich, aż tak zaangażuje lokalną społeczność Świdnika.

Cena wywoławcza wspomnianego napoju wyniosła na początku 30 zł. Szybko znaleźli się pierwsi chętni. Cena szybowała w górę i wtedy pojawiły się kolejne dodatki do Coca-Coli. Jedna z osób zaproponowała trunek wysokoprocentowy, gdy kwota licytacji przekroczy 200 zł. Następnie świdnicka restauracja „dorzuciła” dwie pizze po przekroczeniu 250 zł. Ruszyła „lawina dobroci”. W akcje zaangażowali się lokalni przedsiębiorcy i mieszkańcy. Taki rozwój sytuacji zaskoczył nawet inicjatorkę Joannę Stefaniak:

„Nie spodziewałam się aż takiego odzewu. Wstawiając szklanki, wraz ze znanym napojem, chciałam w zabawny sposób zachęcić do licytacji zwykłego przedmiotu jakim jest Coca Cola. Biorąc pod uwagę fakt absurdalnego wprowadzenia podatku cukrowego, wiedziałam, że to może chwycić. Po zamieszczeniu licytacji znajoma Magdalena Michałek stwierdziła, że podbije licytację dorzucając jeszcze coś od siebie. Kiedy sytuacja zaczęła się rozwijać napisałam do paru znajomych, czy mogą coś dorzucić od siebie, by pasowało do tematu licytacji. Liczyłam na kwotę może 500 złotych… Ale, kiedy udało się ją osiągnąć poczułam niedosyt więc sama jeszcze dorzuciłam tort

i lawina ruszyła… „– tak o początkach licytacji mówi Pani Joanna.

Na tę chwile licytacja zachęca do pomocy Danielowi kwotą 2 800 zł. A z każdym dniem wciąż pojawiają się nowe propozycje. Osoba, która zaproponuje najwyższą kwotę, będzie mogła nie tylko otrzymać wspomnianą Coca- Colę, ale również kilka butelek innych napojów, przysmaki w postaci tortu, sałatek, pizzy, pierogów biłgorajskich czy wędzonej kiełbasy a także weekendowy pobyt na Roztoczu, całodniową przejażdżkę off road, wyjazd na ryby czy zajęcia dla 6 osób z pole-dance. A to i tak nie wszystko, co zaproponowali od siebie darczyńcy.

„Wiele osób zaangażowało się spontanicznie, bez mojego namawiania. Cel jest szczytny, bo pomogą młodemu chłopakowi stanąć „na nogi”. Zaangażowanie ludzi wydaje mi się jest takie duże, bo zwyczajnie chcemy pomagać. Nawet jeśli sami nie mamy za dużo. Chciałabym, by licytacja nabrała większego tempa i osiągnęła jak najwyższą kwotę. Nie ukrywam, że wszystkie rzeczy, które wchodzą w skład licytacji są naprawdę świetne. Zwycięzca licytacji nie tylko zje smacznie ale i nie zabraknie mu rozrywek. Weekendowy pobyt w domku nad Szumem, off road, przebrania, zdjęcia…”– mówi Pani Joanna i jednocześnie bardzo mocno zachęca wszystkich do czynnego udziału w tej licytacji-

„Można zrzucić się ze znajomymi i fajnie spędzić czas… Licytacja trwa do niedzieli 25 kwietnia do godziny 20:00. Dlatego zachęcam wszystkich do dorzucenia czegoś od siebie, udostępniania oraz do licytowania.”

reklama reklama

Bezpośredni link do licytacji: https://www.facebook.com/photo/?fbid=5536734183033934&set=gm.736827230346502

Przede wszystkim, w licytacji, chodzi o szczytny cel

jakim jest pomoc Danielowi Siegiedzie. Kwota, jaka jest potrzebna do tego, by mógł znów wrócić do jak najbardziej samodzielnego życia, to 100 tysięcy złotych. Na ten moment udało się zebrać już blisko 90% potrzebnych funduszy. Brakuje już naprawdę niewiele, bo około 10 tysięcy złotych. Pomóc można poprzez uczestniczenie we wspomnianej już licytacji (jak i wielu innych)- wystarczy wejść na ten link: https://www.facebook.com/groups/458111798218048/ oraz poprzez zbiórkę na stronie siepomaga.pl.

Reklama

Tagi
Pokaż więcej

Powiązane

Back to top button
Close
Close