AKTUALNOŚCI

Świdnik: Uchwały niezgody? – zamieszanie wokół głosowania w Spółdzielni Mieszkaniowej

Na pewno większość mieszkańców Świdnika zauważyła żółte zawiadomienia na drzwiach do klatek schodowych. To zaproszenie na Walne Zgromadzenie, a w zasadzie na głosowanie na piśmie w Spółdzielni Mieszkaniowej. W tym roku ze względu na pandemię COVID-19, spółdzielcy znów zamiast spotkać się bezpośrednio na zebraniu, uchwały będą głosować wrzucając karty do urny w siedzibie SM. Jednak część przedstawionych przez Zarząd Spółdzielni propozycji uchwał wzbudza nie lada emocje wśród spółdzielców. W związku z tym głosowaniem do mieszkańców trafiły już ulotki i gazetki a na drzwiach klatek schodowych wywieszone zostały dodatkowe oświadczenia. Czego dotyczą te sporne kwestie? Odpowiedzi postaramy się udzielić w poniższym materiale.

Na początek kilka spraw formalnych dotyczących samego głosowania. Odbędzie się ono 26 maja. Udział w nim może wziąć każdy członek Spółdzielni Mieszkaniowej. Wystarczy udać się do siedziby SM przy Al. Armii Krajowej 1 w Świdniku. W godz. od 7.00 do 19.00 w biurze będzie można oddać swój głos. Jeśli z jakichś powodów spółdzielca nie będzie mógł stawić się osobiście na głosowaniu, może przekazać pełnomocnictwo dowolnej osobie. Jedna osoba może mieć tylko jedno pełnomocnictwo do głosowania. Wszystkie dokumenty można znaleźć na str. www.smswidnik.pl w zakładce: Dla Członków Spółdzielni lub w osiedlowych administracjach.

Co jeszcze warte zaznaczenia, z informacji jakie uzyskaliśmy, dokładnie we wtorek 25 maja na dzień przed głosowaniem, spółdzielcy dostali odmowę od Zarządu w sprawie możliwości uczestnictwa ich przedstawicieli w czasie zaplanowanego na 26 maja głosowania. W piśmie skierowanym do Spółdzielni Mieszkaniowej zwrócili się z prośbą o możliwość uczestnictwa 3 osób (2 jako obserwatorów, 1 jako członka komisji) podczas głosowania oraz w trakcie liczenia głosów. Zarząd nie wyraził zgody na taką możliwość. Oficjalnym powodem ma być pandemia COVID-19. Przypomnijmy jednak, że analogiczne głosowanie miało miejsce również w ubiegłym roku. Wtedy nie było problemu i podczas głosowania byli obecni obserwatorzy.

Porządek „obrad”. Czy te uchwały są niezbędne?

Podczas środowego głosowania, spółdzielcy będą podejmować decyzję w sprawie sześciu poniższych uchwał:

  1. Uchwala w sprawie zatwierdzenia sprawozdania finansowego Spółdzielni za2020r.
  2. Uchwala w sprawie zatwierdzenia sprawozdania jednostki (Zarządu) z działalności Spółdzielni Mieszkaniowej w Świdniku za 2020r.
  3. Uchwala w sprawie podziału nadwyżki bilansowej za 2020r.
  4. Uchwala w sprawie określenia najwyższej sumy zobowiązań.
  5. Uchwala w sprawie wystąpienia Spółdzielni Mieszkaniowej w Świdniku z Regionalnego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych w Lublinie i upoważnienia Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej w Świdniku do podejmowania działań w tym zakresie.
  6. Uchwala w sprawie kierunków rozwoju Spółdzielni na lata 2022—2026.

I tu pojawia się, po braku obserwatorów z zewnątrz, kolejny zgrzyt. Według zawiadomienia o głosowaniu, podjęcie zaproponowanych przez Zarząd uchwał jest „bezwzględnie konieczne” m.in. do „prawidłowego funkcjonowania Spółdzielni”. Tego zdania nie podzielają niektórzy spółdzielcy. Jako przykład wskazują chociażby uchwałę dotyczącą wyjścia świdnickiej spółdzielni (punkt 5) z Regionalnego Związku Rewizyjnego SM w Lublinie. Ich zdaniem nie jest to sprawa, którą należałoby rozpatrywać niezwłocznie. Mogłaby poczekać ewentualnie do Walnego Zgromadzenia przeprowadzanego w tradycyjny sposób, na którym zostałaby poddana pod dyskusję.

W uzasadnieniu Zarządu do tej uchwały możemy przeczytać, że: „Wystąpienie ze Związku pozwoli na zmniejszenie kosztów związanych z przeprowadzaniem lustracji wobec braku obowiązku ponoszenia corocznej opłaty z tytułu zrzeszenia, jak również możliwością zlecenia przeprowadzenia lustracji wybranemu związkowi rewizyjnemu (bez konieczności zrzeszania się) lub Krajowej Radzie Spółdzielczej, co pozwoli na negocjowanie kwoty odpłatności i zawarcie najkorzystniejszej umowy na przeprowadzenie lustracji.” Dodatkowo znajdują się tu kwoty, jakie co roku uiszcza świdnicka SM w związku z przynależnością do Związku. Mowa tu o rocznej składce za 2021 r.—6.931,35 zł brutto, opłacie z tytułu przeprowadzenia pełnej lustracji (za okres od 01.01.2016 r. do 31.12.2018r.) w kwocie 18.450 zł brutto oraz za lustrację roczną w związku z budową budynków mieszkalnych w 2020 roku w kwocie 3.690,00 brutto.

reklama reklama

Te argumenty nie przemawiają do części spółdzielców.

W piśmie (publikujemy je poniżej), jakie mogą od kilku dni znajdować w swoich skrzynkach mieszkańcy Świdnika, zamieszczono tekst bezpośrednio odnoszący się do propozycji tej uchwały:

 „Spytajmy (przyp. red. Zarząd SM) jakie instytucje będą w takim razie stały na straży działań podejmowanych przez Zarząd? Przecież lustracje przeprowadzone okresowo przez Związek Rewizyjny dają nam informację jak spółdzielnia jest zarządzana.” Spółdzielcy zwracają również uwagę, że w opisywanym Związku, świdnicka spółdzielnia jest od 1995 roku, posiada statut członka założyciela z tytułu czego kwota lustracji jest o 10% niższa niż dla pozostałych członków. Nie wiadomo, ile będzie kosztować kontrola wykonywana przez innego biegłego rewidenta.

Ponadto spółdzielcy podnoszą również kwestię zeszłorocznej lustracji. Zarząd świdnickiej SM nie podpisał bowiem protokołu z tej kontroli. Regionalny Związek Rewizyjny SM w Lublinie stwierdził wtedy m.in., że spółdzielnia nie wywiązuje się z zobowiązań wynikających z zadań statutowych. Z kolei świdnicka SM, w rozesłanym do spółdzielców 25 maja piśmie twierdzi, że RZRSM w Lublinie: „nie wywiązywał się ze swoich obowiązków wobec naszej Spółdzielni, a lustracje przeprowadzane przez jego przedstawicieli nie oddawały stanu faktycznego i zawierały błędy proceduralne.”

O tym jednak czy świdnicka SM wyjdzie ze Związku czy w nim pozostanie zadecydują uprawnieni do głosowania spółdzielcy. To ich zdanie będzie wyznacznikiem w tej sprawie.

To nie koniec uwag do głosowania…

Zastrzeżenia, co do uchwał przygotowanych na głosowanie w dniu 26 maja, ma wspomniany wyżej Związek, w piśmie jakie otrzymała m.in. gazeta „Nowy Tydzień”, możemy przeczytać, że „Zarządzenie podjęcia określonej uchwały przez walne zgromadzenie nie jest tożsame ze zwołaniem obrad walnego zgromadzenia i z tego powodu winno dotyczyć wyłącznie istotnych spraw, w których uchwała walnego zgromadzenia jest warunkiem koniecznym do podejmowania dalszych działań przez spółdzielnię. Trzeba jednak mieć na uwadze, że sprawy, które mają być przedmiotem podjęcia uchwał przez Walne Zgromadzenie Spółdzielni Mieszkaniowej w Świdniku w dniu 26 maja 2021 r. nie należą do kategorii spraw, bez rozstrzygnięcia których funkcjonowanie Spółdzielni byłoby znacznie utrudnione bądź niemożliwe. Przepisy wprowadzone w okresie epidemii choroby Covid-19 umożliwiają podmiotom, w tym spółdzielniom mieszkaniowym, funkcjonowanie bez konieczności zatwierdzenia sprawozdania finansowego lub sprawozdania z działalności takiego podmiotu.”

Inaczej twierdzi jednak Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej, w piśmie podpisanym m.in. przez prezes Katarzynę Denis czytamy, że „Podjęcie uchwał objętych głosowaniem jest niezbędne do dalszego prawidłowego funkcjonowania Spółdzielni Mieszkaniowej.”

Spółdzielcy podkreślają jednak, że takie głosowanie nie daje możliwości ani zadawania pytań, ani rzetelnej dyskusji, chcieliby również usłyszeć wyjaśnienia na tematy dotyczące chociażby funkcjonowania Rady Nadzorczej, po wyroku z 20 kwietnia b.r. (pisaliśmy o tym tutaj). Ponadto, co do samych uchwał, jeden ze spółdzielców złożył, powołując się na statut SM, poprawki. Dotyczyły one m.in. nadwyżki budżetowej a dokładnie przeznaczenia prawie 1 mln zł z blisko 1.5 mln na fundusz zasobowy. Spółdzielca powołuje się w tym miejscu na przepis art. 76 prawa spółdzielczego, który mówi, że:

Nadwyżka bilansowa podlega podziałowi na podstawie uchwały walnego zgromadzenia. Co najmniej 5% nadwyżki przeznacza się na zwiększenie funduszu zasobowego, jeżeli fundusz ten nie osiąga wysokości wniesionych udziałów obowiązkowych.

W swojej poprawce sugerował by kwota na fundusz zasobowy wyniosła więc zamiast blisko miliona złotych zaplanowanych, jedynie 5% czyli około 73 tys. zł. Spółdzielca zastanawia się również, dlaczego środków jest przekazywanych zdecydowanie więcej niż jego zdaniem, być powinno? i czy świdnicka SM ma obowiązek przekazywania części zysku na fundusz zasobowy? Jego poprawka nie została jednak wzięta pod uwagę. Jako powód podano, że forma pisemnego głosowania, jakie będzie mieć miejsce 26 maja, nie przewiduje zgłaszania poprawek do uchwał przez członków spółdzielni a samo głosowanie „może być przeprowadzone niezależnie od postanowień statutu spółdzielni” – czytamy w odpowiedzi od Zarządu.

… i do działań Zarządu oraz Rady Nadzorczej

W piśmie jakie spółdzielcy skierowali do mieszkańców możemy przeczytać także o podwyżkach w Spółdzielni Mieszkaniowej. „Szacuje się, że od roku 2018 stawka za zarządzanie nieruchomością wzrosła o około 17%”, natomiast jeszcze w latach 2015-2017 była na stabilnym poziomie. Jak to tłumaczy Zarząd Spółdzielni? W piśmie, które kieruje do mieszkańców pojawia się informacja, że „wzrost czynszu o średnio 3 grosze za metr kwadratowy mieszkania wynikał głównie z konieczności podniesienia płacy minimalnej, której wysokość regulowana jest ustawowo.”

Nie pojawia się tu jednak informacja dotycząca opłaty na utrzymanie mienia spółdzielni. Uchwałą Walnego Zgromadzenia, jeszcze z 2014 roku, pieniądze ten cel powinny pochodzić z zysku SM. Tymczasem, mimo iż uchwała nie została uchylona, opłata ta została przekierowana bezpośrednio do opłat zawartych w czynszu. Wynosi obecnie 7 gr za metr kwadratowy. Rocznie daje to łączną kwotę około 300 tysięcy zł. Jak mówią spółdzielcy, w tej sprawie składali już pismo. Do tej pory nie otrzymali odpowiedzi.

Zwracają jednak uwagę, że pieniądze z tego funduszu zostały przeznaczone na „niepotrzebny remont i przenosiny dwóch administracji do budynku zajmowanego wcześniej przez „Aldik” ul. Racławicką.” W tym samym piśmie sugerują również, że ich zdaniem lokal powinien zostać wynajęty do celów handlowych i przynosić tym samym zyski spółdzielcom.  

Kolejną budzącą wątpliwości kwestią jest niepełna informacja jaka pojawia się ze strony spółdzielczych władz, dotycząca zwolnień pracowników i związanych z tym rozpraw sądowych. W piśmie od Zarządu SM, możemy przeczytać, że:

„Nie ma prawomocnego wyroku w sprawie jednego z kierowników zatrudnionych w Spółdzielni, w związku z tym mówienie o kosztach z tym związanych jest nieuprawnione.” – z informacji jakie posiadamy wynika jednak, że SM mimo odwołania się od wyroku w tej sprawie, musiała już wypłacić zwolnionej pracownicy kwotę około 4 tys. zł. W wyroku z marca b.r., powódce zasądzono ponad 13 tysięcy odszkodowania. I ta kwota faktycznie nie jest jeszcze wypłacona, bowiem czeka na prawomocny wyrok po rozprawie w Sądzie Apelacyjnym.

Ponadto Spółdzielni Mieszkaniowej w minionych dwóch latach, poza powyższą sprawą, zostały wytoczone 2 kolejne. Obie dotyczyły również zwolnień z pracy. Jednej z powódek spółdzielnia wypłaciła ok. 10 tys. zł odprawy i 12,2 tys. zł odszkodowania tytułem sądowego wyroku, druga z nich- tytułem ugody- otrzymała wypłatę dwumiesięcznego odszkodowania. Na ten temat można było więcej przeczytać w gazecie Nowy Tydzień, w artykule: „U podstaw zwolnienia mogły leżeć osobiste uprzedzenia”.

A co z absolutorium?

W obu pismach, zarówno od Zarządu jak i od spółdzielców, została także podniesiona kwestia absolutorium. W tym wypadku władze SM twierdzą, że taki punkt zostanie podjęty na najbliższym Walnym Zgromadzeniu, które obecnie odbyć się nie może ze względu na pandemię koronawirusa. Z kolei spółdzielcy czują się brakiem tego punktu wielce zaniepokojeni: „Zarząd nie potrzebuje, już nawet nas pytać, czy chcemy by dalej nas reprezentował czy nie?” oraz „To, my członkowie jesteśmy Spółdzielnią. Zarząd i Rada Nadzorcza są jedynie naszymi pracownikami. – czytamy w piśmie.

Jak widać, mamy więc dwa diametralnie różniące się od siebie obrazy sytuacji w świdnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej

oraz podejścia do uchwał postawionych do głosowania. Z jednej strony Zarząd wskazuje na blisko 1,5 mln zysk, co ma świadczyć o dobrej kondycji i zarządzaniu mieniem oraz na szereg innych działań jak np. prężnie rozwijający się Spółdzielczy Dom Kultury. Z drugiej strony mamy, zaś grupę spółdzielców, którzy wskazują na brak rzetelności i przejrzystości w działaniach spółdzielni. Czyje argumenty okażą się bardziej przekonujące? Okaże się nie tylko podczas najbliższego głosowania przewidzianego na 26 maja, ale także przy Walnym Zgromadzeniu, gdzie możliwe będzie skonfrontowanie tych opinii bezpośrednio.

Reklama
Tagi
Pokaż więcej

Powiązane

Back to top button
Close
Close