AKTUALNOŚCI

Świdnik: Radna miejska „wyrzuca na bruk” miejską spółkę

Ostatnio w całym Świdniku jest bardzo głośno na temat sytuacji w Spółdzielni Mieszkaniowej. W przestrzeni publicznej pojawiają się informacje na temat konfliktu Zarządu SM z pracownikami (link), odnośnie dwóch głosowań, które miały miejsce w maju i czerwcu (link) czy chociażby o przegranej w Sądzie sprawie dotyczącej Rady Nadzorczej (link). Teraz opinie publiczną zelektryzowała kolejna sytuacja, która zaskoczyła wiele osób. Niespodziewanie bowiem władze Spółdzielni Mieszkaniowej, na czele której jako prezes stoi radna miejska Katarzyna Denis z klubu radnych burmistrza Waldemara Jaksona, wypowiedziały najem lokalu miejskiej spółce zajmującej się odpadami komunalnymi- Remondisowi.

30 czerwca do prezesa spółki Remondis- Krzysztofa Falenty, bez wcześniejszego telefonicznego uprzedzenia, za pomocą posłańca wpłynęło pismo ze Spółdzielni Mieszkaniowej dotyczące wypowiedzenia najmu lokalu przy ul. Józefa Piłsudskiego 6A (należącego do zasobów Spółdzielni Mieszkaniowej) w którym od 1997 roku, czyli od blisko 25 lat, swoją siedzibę ma spółka. W piśmie nie zostały podane żadne przyczyny takiej decyzji. Teraz Remondis ma 3 miesiące na znalezienie nowej siedziby. Ale to nie jedyne pismo jakie otrzymało przedsiębiorstwo.

„Przedwczoraj, przez posłańca zostały nam przyniesione dwa wypowiedzenia: lokalu oraz miejsc parkingowych. To pierwsze z 3 miesięcznym wypowiedzeniem, drugie z miesięcznym. Jestem tym wielce zdziwiony a nawet trochę zszokowany, ponieważ jest to suche pismo beż żadnego uprzedzenia. Zastanawia mnie skąd taka nagła decyzja przy niemalże wzorowej, 25 letniej współpracy, wynajmowania tego biura od spółdzielni.” – mówi Krzysztof Falenta, nie ukrywając zaskoczenia tą sytuacją. Podkreśla, że czynsz płacony był zawsze regularnie, w lokalu poczynione zostały także inwestycje. Tylko w ubiegłym roku w modernizację i remont biura, spółka zainwestowała około 50 tys. zł. Tym bardziej więc decyzja jest dla niego niezrozumiała.

reklama reklama

„Umowy są regularnie aneksowane, nigdy też nie negocjowaliśmy żadnych warunków. Zawsze również, jako spółka Remondis, wspieramy finansowo różnego rodzaju imprezy czy wydarzenia sportowe w których biorą udział także spółdzielcy. Współpracujemy z każdą instytucją dla dobra mieszkańców Świdnika. Tym bardziej jestem zdziwiony i przyznam szczerze, że przyczyny tej decyzji po prostu nie znam.” – dodaje prezes K. Falenta.

W podobnym tonie wypowiada się także Marcin Dmowski wiceburmistrz Świdnika oraz członek Rady Nadzorczej spółki Remondis, w której Gmina Świdnik ma ponad 48,5% udziałów.

„Jest to dla nas wszystkich absolutnie zaskakująca decyzja. Przyjęliśmy ją do wiadomości. Na ten moment ciężko mi powiedzieć o kolejnych krokach jakie podejmiemy w tej sprawie.” – komentuje M. Dmowski.

Przypomnijmy, że spółka Remondis zajmuje się odbiorem odpadów komunalnych na terenie Gminy Świdnik. Usytuowanie biura w okolicach centrum miasta, pozwalało na łatwy i szybki kontakt z mieszkańcami. Teraz konsekwencje decyzji Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej- z prezes i radną miejską K. Denis na czele, poniosą mieszkańcy Świdnika.

„Spółdzielnia Mieszkaniowa wypowiedziała umowę spółce miejskiej, to należy podkreślić, w której udziały posiada Gmina Miejska w osobie burmistrza Waldemara Jaksona. I tak było od samego początku, czyli od ponad 26 lat. Z żalem, ale wypowiedzenie umowy zostało przez nas przyjęte. Za wcześnie, by mówić o tym, gdzie znajdzie się nowa siedziba Remondisu. Jednak bardzo martwię się o mieszkańców Świdnika. Zarówno mieszkańcy domków jednorodzinnych jak i Spółdzielcy, to duża część naszych klientów. Przyzwyczaili się przez lata do naszej siedziby. Dotychczasowa lokalizacja biura była dla wszystkich bardzo wygodna, teraz może być tak, że niestety będzie ono już dużo dalej. I dojście na piechotę nie będzie już dla nich tak wygodne.” – mówi prezes K. Falenta.

„To niegospodarność” – mówią z kolei Spółdzielcy, z którymi udało się nam porozmawiać.

Zwracają uwagę, że teraz biuro po siedzibie miejskiej spółki Remondis może powielić los chociażby lokalu po dawnym „Aldiku”, który przez lata stał pusty, generując koszty zamiast zysków (teraz znajduje się tu siedziba dwóch spółdzielczych administracji), czy budynku przy ul. Racławickiej, dawnej siedziby Ogniska Muzycznego, który do dziś nie został zagospodarowany, wyremontowany ani wyburzony.

Spółka Remondis za najem pomieszczeń biurowych płaciła miesięcznie około 2,300 zł, za najem miejsc parkingowych około 160 zł. Jak zaznaczają spółdzielcy, te pieniądze to były realne wpływy do wspólnej „kasy”. Teraz nie wiadomo jak długo pomieszczenia będą stały bez najemcy. Decyzja władz SM jest więc dla nich niezrozumiała.

reklama reklama

Oburzenia tą decyzją nie kryją również radni miejscy, jak mówi nam Mariusz Wilk z klubu Świdnik Wspólna Sprawa, to niedopuszczalne by radna miejska działała na niekorzyść miejskiej spółki:

„Sam fakt, że Katarzyna Denis pełni rolę zarówno radnej miejskiej jak i prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej budzi wątpliwości. Wypowiadając umowę Remondisowi, uderza bezpośrednio w gminną działalność. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Oburzające jest to, że stało się to bez oficjalnej przyczyny i wcześniejszego uprzedzenia, ani propozycji ze strony spółdzielni o chociażby podwyżce. Przypominam, że radna miejska powinna dbać o interesy miejskie. Tutaj tego ewidentnie zabrakło. Dodam, że jako prezes Spółdzielni Mieszkaniowej, powinna wykazać się także przedsiębiorczością, czego również nie widzę.” – komentuje M. Wilk.

Jako redakcja skierowaliśmy drogą mailową pytania do Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Katarzyny Denis. Pytamy o oficjalną przyczynę wypowiedzenia miejskiej spółce najmu oraz o potencjalnych nowych najemców bądź ewentualne pomysły na zagospodarowanie pomieszczeń. Odpowiedzi opublikujemy po ich otrzymaniu. Do tematu powrócimy.

*Wszystkie wypowiedzi w artykule zostały autoryzowane.

Reklama
Tagi
Pokaż więcej

Powiązane

Back to top button
Close
Close