AKTUALNOŚCI

„Tchórzostwo, pazerność i chciwość”- powiatowa opozycja grzmiała o podwyżkach dla Starosty i radnych

W ubiegłym tygodniu miała miejsce sesja Rady Powiatu w Świdniku. Nie obyło się bez dyskusji. Punkty, które wzbudziły najwięcej emocji podczas posiedzenia dotyczyły podwyżek diet dla radnych oraz podwyżki pensji dla starosty Łukasza Reszki. Mimo sprzeciwu opozycji, uchwały zostały przyjęte. Ile teraz będą zarabiać powiatowi samorządowcy?

Rada Ministrów, w rozporządzeniu płacowym z 25 października 2021 r., podniosła uposażenia samorządowców o około 60 proc. W związku z tym podczas grudniowej sesji radni zajęli się wprowadzeniem tych zmian w życie. O tym, że będą procedować zarówno podwyżkę pensji starosty jak i własnych diet, radni dowiedzieli się już podczas sesji. Porządek obrad, na wniosek starosty, został rozszerzony o te dwa punkty przy sprzeciwie części opozycji. Jako pierwszym radni zajęli się tematem podwyżek diet. Radny Marcin Najda (klub PSL- Koalicja Polska) dopytywał m.in. o to dlaczego ten punkt został wprowadzany do obrad w zasadzie w ostatniej chwili?

„Te przepisy weszły już wcześniej w życie więc był czas na to żeby w normalnym trybie zwołać komisję, a tym bardziej, że niedawno ona się odbywała i ten projekt mógł się w porządku obrad Komisji Budżetowej pojawić. „– radny M. Najda dopytywał również czy obecne diety nie wypełniają widełek narzuconych ustawowo. Poprosił także o przypomnienie obecnych stawek diet radnych w związku z poszczególnymi funkcjami oraz jak się one zmienią po przyjęciu procedowanej uchwały. Odpowiedzi na te same pytania chciała znać również radna Edyta Lipniowiecka ( Świdnik Wspólna Sprawa). Z kolei radna Elżbieta Migut ( Koalicja Obywatelska) podkreśliła, że jest „zdegustowana trybem” jaki został narzucony radnym w związku z wprowadzeniem punktu o podwyżkach do porządku obrad. Podkreśliła również, że jest to „lekceważenie radnych ponieważ rozmowy na temat podwyżek były już dawno i uchwałę można było wprowadzić do porządku obrad w zwyczajny sposób.

Odpowiadając radnym starosta Ł. Reszka stwierdził, że kwestie finansowe, czyli uchwała o podwyżkach diet, nie była priorytetowa dla Zarządu dlatego została na koniec i jest procedowana właśnie w takim trybie. Dodał również, że dotychczasowe diety radnych mieściły się w widełkach wyznaczonych najnowszą ustawą jednocześnie stwierdzając, że:

„Ja tylko przypomnę, że diety w obecnej wysokości zostały ustalone 31 grudnia 2002 roku. 19 lat temu. Wówczas minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 720 zł brutto. Proponowane zmiany wskaźnika dotyczą okresu od 1 stycznia 2022 roku. Wiemy doskonale, że minimalne wynagrodzenie w Polsce będzie wynosiło 3 010 zł a więc dieta, po zmianie wskaźnika, będzie wynosiła mniej niż połowa minimalnego wynagrodzenia w Polsce. Środki na ten cel są w budżecie na rok 2022 zabezpieczone.” – starosta dodał, że nowa uchwała spowoduje podniesienie kosztów funkcjonowania Biura Obsługi Rady Powiatu o około 12 tysięcy złotych miesięcznie. W skali roku będzie to więc kwota około 144 tys. zł.

Z powyższymi argumentami starosty Ł. Reszki nie zgodził się radny Jakub Osina (Świdnik Wspólna Sprawa) twierdząc, że obecna sytuacja w kraju nie sprzyja żadnym podwyżkom jako przykład wskazywał wysoką inflację, podwyżki cen żywności, prądu oraz gazu a także nie odpuszczającą pandemię koronawirusa. Podkreślił również, że w sprawie podwyżek diet starosta kontaktował się z radnymi już w listopadzie bieżącego roku, można więc przypuszczać, że ten temat był jednak priorytetowy dla Zarządu biorąc pod uwagę, że takich rozmów/telefonów nie ma w przypadku chociażby planowanych na 2022 rok inwestycji. Ponadto dodał, że podwyżki diet można by było rozważyć ale przypadku radnych ale dopiero od przyszłej kadencji.

W dyskusji głos zabrał także radny Dariusz Kołodziejczyk (klub PSL- Koalicja Polska), który podkreślał również, że obecny czas to nie jest dobrym momentem na podwyżki dla radnych:

„Wiemy doskonale o tym, że ta aktywność radnych jest na dobrą sprawę, w czasach pandemii, mniejsza. Oczywiście, wielu z nas konsekwentnie realizuje swoją misję na portalach społecznościowych ale są też utrudnione spotkania z mieszkańcami, są utrudnione konsultacje w szerszym zakresie i wiemy doskonale o tym, że także z tytułu pandemii dochody budżetu powiatu są de facto niższe.”– argumentował za tym, by nie przyjmować podwyżek.

W dyskusji padł także formalny wniosek radnego M. Najdy o usunięcie z porządku obrad punktu dotyczącego podwyżek diet. Głosami radnych wybranych z list Komitetu Wyborczego Prawa i Sprawiedliwość nie został on jednak przyjęty, uchwała dotycząca podwyżek diet była więc głosowana. Przeciwko zagłosowali wszyscy radni z klubu PSL- Koalicja Polska; Świdnik Wspólna Sprawa oraz Koalicji Obywatelskiej. Pozostała część radnych- czyli większość powiatowa- była za zmianami. W związku z tym od 1 stycznia 2022 roku, diety radnych zwiększą się następująco:

  • podstawowa dieta radnego wynosiła 912,60 zł, po zmianie będzie to kwota 1 460, 17 zł
  • dieta wiceprzewodniczących Rady Powiatu oraz przewodniczących komisji wynosiła 1 422, 59 zł, po zmianie będzie to kwota 2 276, 14 zł
  • dieta przewodniczącego Rady Powiatu wynosiła 2 013,10 zł, po zmianach będzie to kwota 3 296 zł
  • nieetatowy członek Zarządu Powiatu otrzymywał kwotę w wysokości 1 878,89 zł, po zmianach będzie to 3 006,23 zł

Największe kontrowersje wzbudziła jednak wysokość pensji jaką po zmianach ma dostawać starosta Łukasz Reszka.

Do tej pory, jak stwierdził sekretarz Mirosław Kwiatosz, pensja starosty wynosiła 10 400 zł brutto. Po wprowadzonych zmianach wyniesie 19 292 zł brutto. Wynagrodzenie ma zostać wyrównane za okres od 1 sierpnia 2021 roku.

reklama reklama

Mieliście Państwo szansę, żeby uniknąć kompromitacji. Kompromitacji z powodu Waszej pazerności. Nie skorzystali Panowie z tej szansy.” – rozpoczęła dyskusję w tym punkcie radna E. Migut dodając, że jako nauczyciel nie mogła by spojrzeć w oczy koleżankom i kolegom z pracy, gdyby zagłosowała za tak „drastycznymi podwyżkami” szczególnie, że oświata nie jest dofinansowana na odpowiednim poziomie.

Z kolei radna E. Lipniowiecka dopytywała na jakim najniższym i najwyższym poziomie mogłaby plasować się pensja starosty w związku z wprowadzoną przez rząd ustawą o zmianach wynagrodzeń wśród samorządowców najwyższego szczebla oraz czy przewidziane są podwyżki dla pozostałych członków zarządu a także powiatowego sekretarza oraz skarbnika. O podanie tych informacji poprosił również radny M. Najda.

Odpowiedzi udzielił sekretarz M. Kwiatosz mówiąc, że najwyższa pensja starosty mogłaby wynieść 20 041, 50 zł brutto zaś najniższa 16 033, 28 zł brutto. Dodał również, że podwyżki dla członków Zarządu Powiatu oraz pozostałych pracowników wymiennych przez radną leżą w kompetencji starosty.

Radny J. Osina mówiąc o podwyżce stwierdził, że jest to przejaw „tchórzostwa, pazerność i hipokryzji”:

„Takie podwyżki, kiedy większość Polaków chwyta się za portfele czy to przy sprawdzaniu rachunków za prąd, rachunków za gaz czy przy zakupie węgla do ogrzewania, bo właśnie zaczęła się zima czy przy zwyczajnych zakupach spożywczych robionych każdego dnia. Oni nie dostają podwyżek rzędu 8 czy 9 tysięcy na które dzisiaj prawdopodobnie wyrazicie zgodę dla swojego kolegi.”– dodał również, że gdyby podwyżka miałaby być brana pod uwagę w związku z obecną inflacją i wyniosłaby około 10% to wtedy ewentualnie jako opozycja mogliby się na nią zgodzić. Jednak podwyżce w takiej formie, jaka ma miejsce w zaproponowanej uchwale, jako radni mówią zdecydowana nie.

” Dzisiaj jesteśmy przeciw chciwości, przeciw pazerności, przeciw tchórzostwu i przeciw hipokryzji Łukasza Reszki” – zakończył swoją wypowiedź J. Osina. Z kolei według radnego M. Najda podwyżka zaproponowana w uchwale była stanowczo zbyt wysoka:

W moim przekonaniu ta podwyżka jest astronomiczna i stoimy w sytuacji takiej, że Rada Powiatu musi prawo respektować, jakie by ono nie było, czy nam się podoba czy nie więc jest ustawa, jest rozporządzenie do ustawy ale jesteśmy związani tym aby minimalną tę kwotę Panu Staroście uchwalić. Natomiast ta kwota, którą Państwo proponujecie, w moim przekonaniu jest za wysoka. Ja podniósłbym rękę za wynagrodzeniem Pana Starosty jeśliby było to 80% kwoty o której mowa w ustawie. Natomiast, tak jak mówił mój przedmówca, ta kwota zaproponowana przez Państwa jest praktycznie kwotą maksymalną. I Panie Starosto ja rozumiem, że każdy chce zarabiać ale jest Pan pierwszą kadencję proszę się wykazać, zweryfikować, później zweryfikować się w wyborach i wtedy, jeśli otrzyma Pan mandat, będzie można rozmawiać o nowym wynagrodzeniu.”– argumentował radny. Na koniec dyskusji głos zabrał były starosta D. Kołodziejczyk, który przypomniał o tym jak obecny Zarząd krytykował swoich poprzedników, a teraz bez mrugnięcia okiem chce uchwalać podwyżki:

„Nijak się ma to do tego, że jak mieliśmy początek nowej kadencji, jak słyszeliśmy te krzyki o zadłużaniu powiatu, o tym, że finanse powiatu są w złej kondycji, że teraz będzie ciężko cokolwiek zrobić. Widzimy teraz, w tej kadencji niestety, że inwestycje się zatrzymały, że jakby pozyskiwanie środków zewnętrznych, żeby być uczciwym pewne sprawy są nadal realizowane ale na dobrą sprawę poziom inwestycji zmalał.”– radny podkreślał również, że podwyżka sama w sobie wynika z ustawy ale nie musi być tak wysoka jak zostało to ujęte w zaproponowanej uchwale Rady Powiatu. Udziału w dyskusji, w zasadzie oprócz opozycji, nie wziął Starosta ani żaden z radnych z większości powiatowej.

Argumentacja i apele nie przekonały frakcji rządzącej w powiecie. Za podwyżką dla starosty zagłosowali: Łukasz Reszka, Bartłomiej Pejo, Andrzej Mańka, Radosław Brzózka, Mirosław Król, Arkadiusz Jurek, Zbigniew Twaróg, Tomasz Szydło, Gustaw Dmowski, Arkadiusz Pszeniczka oraz Franciszek Mróz.

Przeciwko podwyżce byli z kolei: Elżbieta Migut, Edyta Lipniowiecka, Jakub Osina, Grzegorz Osajkowski, Dariusz Kołodziejczyk oraz Marcin Najda. Od głosu wstrzymała się radna Anna Pytka, natomiast w posiedzeniu nie uczestniczył radny Dariusz Tokarzewski. Całą sesję Rady Powiatu można obejrzeć poniżej:

Reklama

Pokaż więcej

Powiązane

Back to top button