Nadal w przysłowiową „kratkę” grają wiosną futboliści Piaskovii. Zwycięskie mecze przeplatają przegranymi. Tych drugich jest niestety więcej. W wyjazdowej potyczce z Granitem Bychawa los szybko „zabrał” naszej drużynie to co „podarował” w poprzedniej potyczce u siebie z Janowianką. Ten mecz ugruntował tylko tezę, że Piaskovia dalej ma te same problemy, czyli kadrowe, treningowe oraz dyspozycyjne.
Piaskovia: Kyrylo Mushtai, Krzysztof Olender, Dawid Sowiński, Mateusz Ziętek, Kamil Niedzielski, Przemysław Ziętek, Tomasz Szklarz, Jacek Mirowski (82′ Kacper Siedlecki ), Szymon Robak (18′ Tomasz Nowak), Łukasz Strug, Jakub Stefaniak.
Pierwsza połowa meczu to jeden wielki chaos w wykonaniu naszej jedenastki. Jedyną sytuacją godną odnotowania była główka Przemysława Ziętka, po której piłka przeszła minimalnie obok bramki miejscowych. Momentami rozpaczliwa obrona bezbramkowego wyniku była skuteczna aż do ostatnich sekund pierwszej połowy. Niestety już w doliczonym czasie gry gospodarze strzelili gola, jak się potem okazało na wagę cennej wygranej.

Na drugą połowę trener Grzegorz Osajkowski dokonał zmian w ustawieniu swojego zespołu. Piaskovia zaprezentowała się dużo lepiej stwarzając niezłe sytuacje do zdobycia wyrównującej bramki. Tomasz Szklarz będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem z siedmiu metrów uderzył obok słupka. W innej sytuacji Łukasz Strug strzelił co prawda w światło bramki jednak golkiper zdołał odbić piłkę.

Szkoda tego meczu bo przeciwnik wcale nas nie zdominował, a wracamy bez punktów. Jednak druga połowa meczu pozwala optymistycznie spoglądać w przyszłość – przyznał po meczu trener Grzegorz Osajkowski.

W najbliższą sobotę 21 kwietnia o godz. 15 na Kościelcu Piskovia będzie podejmować GKS Niemce.

http://lsw24.pl/wp-content/uploads/2018/04/31081420_2071084959571836_5952874897603559424_n.jpghttp://lsw24.pl/wp-content/uploads/2018/04/31081420_2071084959571836_5952874897603559424_n.jpgredAKTUALNOŚCISPORTPiaski,Piaskovia,seniorzy
Nadal w przysłowiową „kratkę” grają wiosną futboliści Piaskovii. Zwycięskie mecze przeplatają przegranymi. Tych drugich jest niestety więcej. W wyjazdowej potyczce z Granitem Bychawa los szybko „zabrał” naszej drużynie to co „podarował” w poprzedniej potyczce u siebie z Janowianką. Ten mecz ugruntował tylko tezę, że Piaskovia dalej ma te same...