ŻYCIE I STYL

Pacjenci odizolowani od bliskich. Bliscy odizolowani od informacji

Nasi Czytelnicy poruszają temat prawa do informacji o stanie zdrowia bliskich oraz utrudnionego kontaktu z pacjentami i lekarzami. Z relacji naszej Czytelniczki wynika, że brak upoważnienia napisanego przez pacjenta potrafi sparaliżować przepływ informacji. Natomiast aktualna, trudna sytuacja organizacyjna w szpitalach w związku z pandemią, potęguje chaos. I dramat rodziny.

„W ubiegłym tygodniu karetka zabrała babcię z niewielką gorączką. Po tym czasie cała rodzina straciła kontakt. Mieli ją zawieźć do szpitala na Jaczewskiego, ale nikt nigdzie nie odbierał telefonu, a odwiedzin nie ma. Nie figurowała nigdzie! Dziś przyjechała policja i poinformowali o zgonie. Zmarła w dniu zabrania przez pogotowie. Przeleżała tyle dni w prosektorium i nikt nie zadzwonił, bo babcia nie napisała upoważnienia” – opisuje i apeluje do innych – „Tak to teraz wygląda. Dlatego napiszcie w domach upoważnienia do informowania o stanie zdrowia”.

Brak stosownego dokumentu może skutkować wydłużeniem procedur. Choć przepisy w realiach często kuleją, to na pewno warto je znać.

Jak wynika z informacji Rzecznika Praw Pacjenta, upoważnienie nie wymaga szczególnej formy – można go udzielić na piśmie, a także ustnie w placówce medycznej. Mało tego, jeżeli upoważnienie zostało złożone wcześniej w innej placówce medycznej, osoba upoważniona powinna udać się do tej placówki i uzyskać jego kopię, aby następnie przedłożyć ją w szpitalu, w którym aktualnie przebywa pacjent.

Osoba upoważniona może zasięgnąć informacji o stanie zdrowia pacjenta w każdym czasie, także wtedy gdy pacjent trafi do szpitala nieprzytomny lub utraci przytomność w trakcie hospitalizacji. Problem może pojawić się wtedy, kiedy pacjent nigdy nikogo nie upoważnił do informacji o swoim stanie zdrowia, a nieprzytomny sam tego uczynić w danej chwili nie może.

Warto znać swoje prawa

reklama reklama

Zgodnie z art. 31 ust. 6 ustawy o zawodach lekarza, jeżeli pacjent jest nieprzytomny lekarz udziela informacji osobie bliskiej. Taka osoba powinna zgłosić się do lekarza, wskazać, że jest osobą bliską i że chce zasięgnąć informacji o stanie zdrowia pacjenta.

Należy także pamiętać, że uzyskanie informacji powinno być możliwe również telefonicznie. W takim przypadku osoba dzwoniąca powinna przekazać lekarzowi wiadomości niezbędne do tego, aby wykazać, że jest osobą upoważnioną (jeśli jest upoważnienie) lub osobą bliską (jeśli osoba nie ma upoważnienia). Placówka medyczna nie powinna z góry odmawiać udzielenia informacji tą drogą, tylko z tego powodu, że nie ma bezpośredniej styczności z osobą dzwoniącą.

Osoby wykonujące zawód medyczny, są związane tajemnicą lekarską również po śmierci pacjenta. Nie dotyczy to jednak przypadków, gdy:

-Przepisy odrębnych ustaw zezwalają na ujawnienie tajemnicy lekarskiej

-Zachowanie tajemnicy może stanowić niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia pacjenta lub innych osób

-Pacjent lub jego przedstawiciel ustawowy wyraża zgodę na ujawnienie tajemnicy

-W postępowaniach przed wojewódzką komisją do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych

Utrudniony kontakt

Nasza rozmówczyni jest również zbulwersowana tym, że osoby starsze są w szpitalach całkowicie odcięte od rodziny.

„Wiadomo tylko, że babcia zmarła w szpitalu po 12 godzinach od zabrania. Nie wiemy nawet czy była przyjęta na oddział. Nie można było się dodzwonić do szpitala, bo nikt nie odbierał. Odwiedzin nie ma, starsze osoby są odcięte od bliskich”.

Z podobną sytuacją spotkała się także inna mieszkanka powiatu świdnickiego. W rozmowie z nami mówi o utrudnionym kontakcie z lekarzami oraz o braku dokładnej informacji na temat stanu zdrowia swojej matki.

„Mama nie miała żadnych objawów covidowych. Zawiozłam ją na zabieg związany z cukrzycą. Drzwi się zamknęły, zero kontaktu z mamą, z lekarzami. Za jakiś czas dostaję telefon, że jest zakażona” – opisuje – „Płaczę już z bezsilności. Mama jest obecnie w śpiączce. Nie mogę na spokojnie porozmawiać z lekarzem, dostaję jedynie zdawkowe komunikaty”.

Zakaz odwiedzin w szpitalach obowiązuje od marca, jednak z wyjątkami – zgodę na wizytę może wydać kierownik oddziału, ordynator lub dyrektor szpitala, jeśli pacjent jest w ciężkim stanie. Według stanowiska Rzecznika Praw Pacjenta „(…)jakikolwiek kontakt pacjentów z osobami z zewnątrz, także pośredni, może być dla nich bardzo poważnym zagrożeniem. Ograniczenie tego ryzyka do minimum musi być dzisiaj priorytetem.”

Reklama
Tagi
Pokaż więcej

Powiązane

Back to top button
Close
Close