W ostatnich dniach w naszym regionie mamy fatalny stan powietrza. Najgorzej było z niedzieli na poniedziałek (17/18 grudnia).

W Lublinie odnotowano przekroczenie poziomu dopuszczalnego pyłu PM10 określonego dla 24 godzin. Średnia wartość stężenia w godzinach 1.00–9.00 w Lublinie wynosiła 108,7 µg/m3, przy dopuszczalnym poziomie 50 mikrogramów pyłu PM 10 na metr sześcienny. Znaczne pogorszenie stanu powietrza obserwowane było również w Świdniku.

– Najgorzej było właśnie z niedzieli na poniedziałek. Warunki pogodowe, utrzymująca się mgła oraz ukształtowanie terenu znacznie wpłynęły na jakość powietrza w Świdniku– wyjaśnia komendant Straży Miejskiej w Świdniku, Janusz Wójtowicz. – Codziennie monitorujemy stan powietrza. Najgorzej jest w godzinach nocnych. W ponad 90% naszych interwencji okazuje się, że mieszkańcy palą dozwolonym materiałem, który niestety jest fatalnej jakości – dodaje komendant.

Od niedawna świdnicka SM wyposażona jest w radiowóz eko-patrolu wraz zabudową oraz sprzętem specjalistycznym tzw. mobilnym laboratorium do badania zanieczyszczeń powietrza. Koszt całego przedsięwzięcia to niemal 190 tys. złotych, częściowo finansowany ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie.

– Pierwsze pomiary powietrza na terenie miasta nie napawały optymizmem. Z uwagi na niesprzyjające warunki atmosferyczne nad Świdnikiem utrzymywały się wysokie stężenia pyłów spowodowane uruchomieniem kotłów grzewczych opalanych węglem i miałem węglowym. Im niższy teren względem poziomu morza tym stężenie pyłów większe. Na szczęście nie zarejestrowano spalania substancji szkodliwych określanych jako odpady lub też emisja ich w powietrzu utrzymywała się na niewielkim poziomie- mówi Wójtowicz.

W tym roku Straż Miejska wystawiła 30 mandatów za palenie w piecu odpadami. W sezonie grzewczym było ich kilkanaście. – Najgorszy przypadek zanotowaliśmy ostatnio. Zostaliśmy wezwani na interwencję, podczas której okazało się, że spalany jest m. in.styropian. Stężenie w tym miejscu przekraczało 1000 µg. Oczywiście właściciel został ukarany mandatem – wyjaśnia Wójtowicz.

W ostatnim czasie jeden z naszych czytelników poinformował redakcję, że strażnicy miejscy nie zawsze interweniują, a w weekendy nie pracują. – Szczególnie przed świętami ludzie chcą się pozbyć wielu rzeczy, które często wrzucają do pieca. Ostatnio w okolicach Adampola było tak siwo, że znacznie pogorszyła się widoczność, a dym czuć było w całej okolicy. Kiedy zadzwoniłem do SM, dowiedziałem się, że w weekend nie pracują – skarży się Pan Marek, jeden z mieszkańców Świdnika.

Sytuację skomentował komendant J. Wójtowicz. – To był wyjątkowy weekend, gdzie mieliśmy niedobory kadrowe. Mogę zapewnić, że Straż Miejska w Świdniku pracuje od poniedziałku do soboty, a w niedzielę pełnimy patrole od 13 do 21– powiedział Wójtowicz.

http://lsw24.pl/wp-content/uploads/2017/12/23231205_1965390553701194_3800035751938385028_n.jpghttp://lsw24.pl/wp-content/uploads/2017/12/23231205_1965390553701194_3800035751938385028_n-300x300.jpgMonika Sz.AKTUALNOŚCIpowietrze,smog,Straż Miejska Świdnik,zanieczyszczenie powietrza
W ostatnich dniach w naszym regionie mamy fatalny stan powietrza. Najgorzej było z niedzieli na poniedziałek (17/18 grudnia). W Lublinie odnotowano przekroczenie poziomu dopuszczalnego pyłu PM10 określonego dla 24 godzin. Średnia wartość stężenia w godzinach 1.00–9.00 w Lublinie wynosiła 108,7 µg/m3, przy dopuszczalnym poziomie 50 mikrogramów pyłu PM 10 na...