AKTUALNOŚCI

Ze Świdnika do prezesa Kaczyńskiego

Mieszkańcy domków jednorodzinnych, z rejonu ul. Klonowej- św. Brata Alberta i ks. J. Popiełuszki w Świdniku, nie odpuszczają tematu zmian w miejscowym planie zagospodarowania. Ich sprawą zainteresował się prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Przypomnijmy, że już niedługo w sąsiedztwie domów na w/w obszarze mogą powstać bloki mieszkalne. Stało się tak za sprawą decyzji większości radnych miejskich z dnia 15 lipca b.r. O tej sprawie pisaliśmy tutaj: https://lsw24.pl/2019/07/17/swidnicka-rzeczpospolita-deveopersk/

Mieszkańcy domków jednorodzinnych oraz okolicznej zabudowy byli oburzeni wprowadzonymi zmianami. I tak, jak zapowiadali, uchwałę zaskarżyli u wojewody lubelskiego. Sprawa jest również w prokuraturze, a teraz bieg nadał jej i prezes PiS Jarosław Kaczyński. W odpowiedzi jaką mieszkańcy otrzymali z Biura Prezydialnego PiS możemy przeczytać:

  „(…) odpowiadając z upoważnienia Pana Prezesa Jarosława Kaczyńskiego, uprzejmie informuję, że analiza poruszonego zagadnienia prowadzi do wniosku, że faktycznie artykuł 36 ust. 1 o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym nie obejmuje swą dyspozycją sytuacji uchwalenia bądź zmiany planu zagospodarowania przestrzennego nieruchomości sąsiednich, na co zwrócił uwagę Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 17 maja 2016 r., sygn. I ACa 34/16. Wydaje się jednak, że w przypadku budowy na sąsiedniej działce wielopiętrowych budynków wielorodzinnych, zakłóci to korzystanie z Pańskiej nieruchomości ponad przeciętną miarę, doprowadzając do obniżenia wartości nieruchomości, co jest tożsame z wyrządzeniem wymiernej szkody majątkowej. Legalnie posadowiony w sąsiedztwie budynek lub inny obiekt budowlany może więc stanowić podstawę roszczenia o odszkodowanie, przy czym, jako podstawę żądań można rozważyć art. 417, w związku z art. 144 k.c. Poruszone zagadnienia najlepiej jednak skonsultować bezpośrednio z prawnikiem.Ponadto, uprzejmie informuję, że z uwagi na fakt, że poruszony problem dotyczy rozwiązań legislacyjnych, Pan Prezes Jarosław Kaczyński, zgodnie z kompetencją, wystąpił w opisanej sprawie do Ministra Infrastruktury.”

Jak widać mieszkańcy są zdeterminowani by zmienić jeszcze to, co wydaje się na chwilę obecną nieuniknione. Mają jednak nadzieję, że ich problem zainteresuje teraz również świdnickiego posła Artura Sobonia, który mandat w sejmie otrzymał właśnie z list PiS, a obecnie pełni funkcję sekretarza stanu w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju.

A tymczasem w mediach…

O sporze pomiędzy właścicielami działek w obrębie ulic Klonowej- św. Brata Alberta oraz ks. J. Popiełuszki, pisało wiele mediów i portali informacyjnych. Jeden z artykułów wzbudził wiele emocji wśród mieszkańców. Mowa o tekście, który można znaleźć pod tym linkiem:  https://glosswidnika.pl/radni-pogodza-zwasnionych/

Do naszej redakcji wpłynęła prośba o publikację listu otwartego od Marka Konowałka-, (mieszkańca spornego terenu, którego dom ma szansę znaleźć się najbliżej bloków). Pan Marek wysłał prośbę o zamieszczenie listu również na łamach GŚ. Odpowiedź się jednak nie ukazała. Poniżej cała treść listu:

„Moja odpowiedź na artykuł w Głosie Świdnika:

Bardzo chętnie się spotkam i przedstawię prawdziwą stronę medalu rzeczonego kompromisu, gdzie np. w poprzednich (3) wyłożeniach do planu maksymalna wysokość budynku była ustalona na 12m a w ostatnim „kompromisowo” zwiększono na 13, jeżeli chodzi o odległości oddalenia 22m linii zabudowy dotyczy odległości od ul. Popiełuszki a nie zabudowań, od granicy zabudowań ta odległość wynosi tylko 6m. Kolejnym „kompromisem” jest to, iż budynek jednorodzinny będzie zabudowany z trzech stron świata – tych najbardziej dających światło słoneczne: wschód, południe i zachód. Ale o tym już rzeczony dziennikarz Głosu nie pisze, bo czego oni chcą z tych domków…? „przecież wiedzieli na jakim terenie się budują” – tak budowali się na terenie zabudowy jednorodzinnej, która właśnie została zmieniona na wniosek jednego człowieka na zabudowę tylko wielorodzinną. I tu pojawia się pytanie: na czyje zamówienie powstał artykuł, skoro wypowiada się tylko Urząd? Jeszcze raz podkreślam, bardzo chętnie się spotkam i przedstawię drugą stronę medalu, tę mniej błyszcząca. Inaczej uznam, iż jesteście tylko jakąś miejską tubą. Nie chcę pouczać o rzetelności pracy dziennikarza, bo nim nie jestem, ale obiektywność to cecha pożądana w dziennikarstwie.”

Marek Konowałek

(Tekst jak i pisownia oryginalne. Redakcja LSW24.pl nie odpowiada za treść zacytowanego powyżej listu.)

Reklama
Tagi
Pokaż więcej

Powiązane

Back to top button
Close
Reklama